Kłusownik miał imponującą kolekcję. I za nią odpowie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
16-01-2020,13:20 Aktualizacja: 16-01-2020,13:24
A A A

Pierwszy od lat przypadek kłusownictwa o tak dużej skali w Nadleśnictwie Krasiczyn (Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie) wykryli strażnicy leśni do spółki z policjantami.

Jak podaje Edward Marszałek, rzecznik prasowy krośnieńskiej RDLP, kłusownik został już zatrzymany. Tylko w ostatnim czasie pozyskał nielegalnie jelenia, łanie oraz dzika.

kłusownictwo, gmina Tworóg, powiat tarnogórski, nielegalne polowanie

Myśliwy usłyszał wystrzały i wezwał policję. Kłusownik zatrzymany

Policjanci zatrzymali 33-letniego kłusownika, który zastrzelił sarnę podczas nielegalnego polowania w gminie Tworóg (woj. śląskie). Mundurowych zaalarmował myśliwy, który usłyszał odgłos wystrzałów. Jak podała komenda...

- Kilkumiesięczna praca pozwoliła nam wytypować i w końcu doprowadzić do ujawnienia sprawcy, którym okazał się 50-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego - mówi Krzysztof Porczak, komendant posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Krasiczyn.

Jak dodaje, zaskakująca była skala procederu. Podczas przeszukania miejsca zamieszkania mężczyzny, zabezpieczono wieńce jeleni i parostki kozłów, a także czaszki jeleni bez poroży oraz 70 sztuk wnyków na zwierzynę drobną i grubą.

- W lesie zdjęto ponadto osiem założonych wnyków na jelenie oraz znaleziono miejsce złapania na wnyk jelenia. Zwierzę, zapewne po dramatycznej walce, zdołało się samodzielnie oswobodzić, urywając stalową linkę - wskazuje Marszałek.

Postępowanie w sprawie prowadzi Komisariat Policji w Dubiecku. Podejrzanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

- Straż Leśna apeluje, by w razie zauważenia wnyków informować o tym najbliższe nadleśnictwo lub policję - podsumowuje rzecznik RDLP w Krośnie.

Leśnicy regularnie przeczesują zadrzewione tereny w poszukiwaniu pułapek na zwierzynę. W leśnictwie Kujawy (Nadleśnictwo Łuków) strażnicy natknęli się na sarnę zaplątaną we wnyki. Niestety, już nie żyła.

W okolicy zamontowano fotopułapkę i zdjęcia oraz nagrania z niej pozwoliły na ustalenie podejrzanego. 50-latek przyznał się do stawianych zarzutów. Podczas przeszukania dokonanego u niego przez strażników leśnych i policję ujawniono siedem wnyków. Jemu też grozi 5 lat w więzieniu.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj