Copy LinkXFacebookShare

Kłopotów z folią rolniczą ciąg dalszy. To gospodarz ma je rozwiązać?

Rządowy program usuwania folii i innych odpadów rolniczych miał co do zasady charakter jednorazowej pomocy. Kontynuacja tych działań będzie jednak rozważana – przekazał resort klimatu.

Poruszony w jednej z interpelacji poselskich problem z odbiorem i utylizacją folii rolniczej i innych tego typu odpadów wytwarzanych w gospodarstwach, nadal istnieje.


Po załamaniu się rynku chińskiego, który wchłaniał takie tworzywa, tylko część podmiotów nadal odbiera od rolników takie śmieci, zresztą z reguły odpłatnie. I niewykluczone, że już tak zostanie.

Jak bowiem podkreśla w odpowiedzi na wspomnianą interpelację Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu za zagospodarowanie odpadów pochodzących z działalności gospodarczej (tak resort najwyraźniej klasyfikuje gospodarstwa rolne) – zgodnie z ustawą z 14 grudnia 2012 r. o odpadach – odpowiedzialny jest podmiot prowadzący tę działalność i wytwarzający odpady.

– W związku z tym rolnik, będący wytwórcą odpadów, ma obowiązek na własny koszt zagospodarować odpady pochodzące z działalności rolniczej, np. przez zlecenie tych czynności podmiotowi posiadającemu odpowiednie zezwolenie na zbieranie lub przetwarzanie odpadów – wskazuje Ozdoba.


Receptą na kłopoty gospodarzy miał być uruchomiony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) program priorytetowy "Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej", przewidujący dofinansowania na te cele (za pośrednictwem gmin).

Kwota tych dotacji zdaniem beneficjentów nie pozwala jednak na realizację założonych celów. Co na to resort?

– Maksymalna kwota dofinansowania, która nie może przekroczyć iloczynu 500 zł i wyrażonej w Mg masy odpadów z folii rolniczych, siatki i sznurka do owijania balotów, opakowań po nawozach i typu Big Bag unieszkodliwionych lub poddanych odzyskowi w ramach przedsięwzięcia, została ustalona na podstawie przeprowadzonego w III kwartale 2019 r. programu pilotażowego – odpowiada wiceminister.

I podkreśla, że co do zasady program ma na celu jednorazowe sfinansowanie usunięcia odpadów, które zostały nagromadzone w gospodarstwach rolniczych ze względu na problemy organizacyjne i ekonomiczne związane z ich zagospodarowaniem.


– Docelowo odpowiedzialność za stworzenie możliwości zagospodarowania odpadów i współfinansowanie tych działań powinna leżeć po stronie wprowadzających produkty lub opakowania, w szczególności folie rolnicze, w ramach wynikającej z prawa UE rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Przy tym informuję, że w Ministerstwie Klimatu prowadzone są obecnie prace nad wprowadzeniem zmian w systemach rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) – podaje wiceszef resortu.

To stwierdzenie niewiele jednak zmienia w sytuacji, w której są obecnie rolnicy. Jakąś nadzieją może być jednak dla nich zapowiedź Jacka Ozdoby, że po zakończeniu realizacji przedsięwzięć, które uzyskały dofinansowanie w ramach wniosków złożonych w naborze trwającym do 20 grudnia 2019 r., NFOŚiGW "dokona rozeznania zapotrzebowania na wsparcie finansowe kolejnych przedsięwzięć i rozważy celowość kontynuacji programu oraz ewentualnych zmian w warunkach finansowania".

Ministerstwo przypomina też, że ustawa z 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw wprowadziła możliwość zapewnienia przez gminę odpłatnego przyjmowania przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK) odpadów z działalności rolniczej.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!