Copy LinkXFacebookShare

Karpie są drogie, a podaż mniejsza niż w ostatnich latach

Ceny karpi są wysokie, a podaż mniejsza niż w ostatnich latach – mówi Zbigniew Szczepański, prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp". Żywe ryby są sprzedawane w hurcie przez gospodarstwa rybackie w cenie 12-13 zł za kg.

– Nacinane płaty to najdroższa forma karpia, jaka jest. Wliczając robociznę i inne koszty, takie elementy ryby mogą być nawet trzy razy droższe niż cała ryba – przekazał ekspert. Filety karpia pakowane na tackach, sprzedawane w dyskontach – to obecnie wydatek rzędu 40 zł za kg.

– W ubiegłych dwóch latach ceny tych ryb były zaniżane, bo był "dyktat" dużych sieci i przetwórni. Było parcie na obniżenie ceny, co odbijało się na producentach ryb – wyjaśnił Szczepański. Jak mówił, w tym roku sytuacja się zmieniła, bo produkcja jest mniejsza. O ile nie wiadomo, ale nie ma hodowców, którzy powiedzieliby, że mają tyle samo ryby co w ubiegłych latach.

Prezes "Pana Karpia" przypomniał, że w 2021 roku pozyskano 20-21 tys. ton karpi, co jest normalną wydajnością stawów karpiowych. Na tym, że w tym roku ryby jest mniej, zaważyło, że w poprzednich latach źle wyhodował się materiał zarybieniowy i nie było narybku do obsadzenia stawów (hodowla karpia na rynek trwa 2-3 lata).

Obecnie żywe karpie są sprzedawane w hurcie przez gospodarstwa rybackie w cenie 12-13 zł za kg. W tej formie sprzedaje się jednak mniej ryb niż w poprzednich latach. W tym roku nastąpiła spora zmiana w handlu rybami. Niektóre sieci całkowicie zrezygnowały z zakupu żywych ryb na rzecz ubitych, sprzedawanych w skrzyniach z lodem. Oznacza to istotne zwiększenie nakładów pracy w gospodarstwach rybackich. Wówczas ubita ryba kosztuje już ok. 20 zł/kg.

Większość karpi sprzedaje się w okresie świąteczno-noworocznym, ale jak zapewnił Szczepański, rybę lokalnie można kupić przez cały rok. Są już gospodarstwa, które oferują dania z karpia przyrządzane na miejscu.

Według prezesa "Pana Karpia" polscy konsumenci nie mogą w tym roku liczyć na tańszy import karpi m.in. z Czech, Węgier czy Litwy, bo i w tych krajach rybacy odczuli problemy pogodowe.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!