Jurgiel nie słyszał krytycznych uwag o ustawie o obrocie ziemią

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
28-09-2017,10:45 Aktualizacja: 28-09-2017,11:01
A A A

- Nigdy nie spotkałem się z zarzutami rolników pod adresem ustawy, regulującej obrót ziemią rolną - przekonywał Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa w TVP Info.

Polityk komentował zarzuty, jakie padały pod jego adresem podczas środowej debaty nad wnioskiem nieufności dla niego. Omawiał m.in. zarzuty opozycji, związane z ustawą o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa z 2016 roku.

ziemia, cena ziemi, arimr, gus, kredyty bankowe, banki

Ziemia wciąż w cenie. Przez kwartał stawki bardzo poszły w górę

41 tys. 622 zł - tyle kosztował średnio hektar ziemi w Polsce w drugim kwartale 2017 roku podczas zawierania transakcji zakupu/sprzedaży użytków rolnych. Najnowsze dane podała ARiMR w oparciu o informacje GUS. Wyliczono też średnie dla...

Mówili oni podczas debaty, że ustawa - mimo słusznego celu (ograniczenia w kupnie ziemi rolnej przez cudzoziemców - PAP) - stwarza polskim rolnikom problemy, m.in. w zaciąganiu kredytów, dziedziczeniu ziemi, możliwości powiększania gospodarstw.

Jurgiel nie zgadzał się z zarzutami. Zwracał uwagę, że ustawa ukróciła spekulacje ziemią. Zapewniał też, że nie ma żadnych utrudnień w obrocie ziemią. - Nigdy nie spotkałem się z opiniami rolników, że ta ustawa jest zła - powiedział. Przekonywał, że w myśl dokumentu każdy, kto ma przygotowanie rolnicze i chce uprawiać ziemię, taką możliwość znajdzie.

Polemizował też z zarzutami nepotyzmu w resorcie rolnictwa i podległych instytucjach. Zwracał uwagę, że jeśli chodzi o zarzut nepotyzmu, trudno dorównać PSL. Zapewniał, że w resorcie rolnictwa przyjmuję fachowców, bo zależy mu na tym, by administracja rolna służyła ludziom. Zwracał zarazem uwagę, że każdy rząd ma prawo zarządzać za pomocą tych osób, które chcą realizować jego program.

Przekonywał też, że żadna z partii opozycyjnych nie przedstawiła programu dotyczącego rolnictwa, natomiast PiS ma taki program i go realizuje.

Sejm w środę nie zgodził się na odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela. Wniosek o wyrażenie wobec niego wotum nieufności złożyło PSL.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj