Copy LinkXFacebookShare

Jest źle, a ma być jeszcze gorzej. Rybacy nie mają powodów do radości

Rybacy alarmują: z roku na rok zmniejsza się zasób ryb w Bałtyku – czytamy w poniedziałkowym wydaniu "Naszego Dziennika".

Od lat nie może się odrodzić bałtycki dorsz, jedną z przyczyn może być masowy odłów śledzi i szprot, którymi się żywi – podaje "Nasz Dziennik".

W rozmowie z dziennikiem, minister gospodarki i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk potwierdza, że ten rok będzie gorszy od poprzedniego.

Najważniejsza przyczyna to wejście dużych jednostek na Bałtyk i niekontrolowane połowy paszowe, co w naszej ocenie jest nadal robione w sposób niezauważalny przez UE. Nie dzieje się to bez przyczyny, ponieważ jest to źródło ogromnego biznesu dla pewnych krajów, w związku z tym przekonanie jest takie, że lepiej nie podnosić pewnych tematów – podkreśla szef resortu gospodarki morskiej.

– Dla nas największym skandalem jest to, że okresy i obszary ochronne zostały w zeszłym roku przez KE odrzucone, także przez państwa bałtyckie – mówi minister i zapewnia, że Polska nie składa broni i nadal domaga się ich wprowadzenia.

Jak podaje gazeta, Międzynarodowa Rada do Badań Morza (ICES) wskazuje, że wskaźnik biomasy dorsza w ciągu ostatniego roku zmniejszył o 30 proc. i aż o 60 proc. w stosunku do lat 2009-2012.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!