Jeden ukradł pestycydy, drugi nimi handlował

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
22-09-2017,10:50 Aktualizacja: 22-09-2017,11:07
A A A

Parczewska policja zatrzymała złodzieja środków ochrony roślin z budynków gospodarczych w miejscowości Kalinka (woj. lubelskie) oraz jego kompana-pasera, który towar próbował sprzedać.

Właściciel gospodarstwa oszacował straty spowodowane zniknięciem pestycydów na blisko 15 tys. złotych. Śledczy z parczewskiej komendy krok po kroku doszli z kolei do tego, kto stał za kradzieżą.

skradzione ciągniki, skradziona ładowarka, przemyt sprzętu rolniczego, straż graniczna, policja

Traktory zatrzymane na granicy. Maszyny mogły zostać ukradzione

Trzy ciągniki rolnicze oraz ładowarkę o łącznej wartości ponad pół miliona złotych zabezpieczyli funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie oraz policjanci z Centralnego Biura Śledczego w Poznaniu. Wspólne...

"Sprawcą okazał się 22-letni mieszkaniec gminy Jabłoń, któremu w zbyciu kradzionych substancji pomagał 28-latek z gminy Dębowa Kłoda. Obaj zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Młodszemu za popełnione przestępstwo grozi aż do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyźnie, który próbował sprzedać kradzione środki, grozi natomiast do 5 lat pozbawienia wolności" - opisują policjanci.

Po przedstawieniu zarzutów obaj zostali zwolnieni do domów. Wcześniej złożyli wyjaśnienia i wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze. Skradzione środki ochrony roślin udało się odzyskać w całości i zostały przekazane właścicielowi.

Na znacznie mniejszy łup "polował" złodziejaszek, którego zauważył - zaniepokojony głośnym szczekaniem psów - właściciel jednej z posesji w Starych Proboszczewicach na Mazowszu.
Dostrzegł na podwórku mężczyznę, który akurat wkładał do worka królika z klatki.

Wypłoszony intruz wziął nogi za pas, ale zrobił to tak niefortunnie, że po drodze gubił rzeczy, wśród których był... portfel z dowodem osobistym i pieniędzmi (140 złotych). Porzucony został również skradziony królik (według wart właściciela ok. 100 zł).

Powiadomiony o zdarzeniu policyjny patrol, mając dokumenty złodzieja, zorientował się natychmiast, że jest to znany stróżom prawa mężczyzna, który nie pierwszy raz dopuścił się kradzieży. "Podejrzany 36-latek ukrywa się przed policjantami, ale jego zatrzymanie to tylko kwestia niedługiego czasu" - podała mazowiecka policja.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj