Jeden rolnik zginął pod ciągnikiem, drugi w studni

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
26-06-2017,10:35 Aktualizacja: 26-06-2017,10:54
A A A

Do trzech wypadków z udziałem rolników doszło w ostatnim czasie w województwie świętokrzyskim. Niestety, dwóch gospodarzy straciło życie, a trzeci został ranny i trafił do szpitala.

Pierwsze tragiczne zdarzenie miało miejsce w miejscowości Strożyska. Policja poinformowała, że mężczyzna naprawiał ciągnik, który niespodziewanie ruszył i najechał na znajdującego się pod nim rolnika. Niestety, 57-latek zginął na miejscu. Przyczyny i okoliczności wypadku ma ustalić dochodzenie prowadzone pod nadzorem prokuratury.

pożary gospodarstw, straż pożarna, pożar, spalone mienie, akcja gaśnicza

Płomienie trawią majątek gospodarzy. Straty idą w setki tysięcy

Z powodu wysokich temperatur coraz częściej dochodzi do pożarów w gospodarstwach rolnych. W warunkach dużego zapylenia, wszechobecnych suchych i łatwopalnych materiałów wystarczy małe zarzewie czy zatarte łożysko, by doszło do pożogi....

O sporym szczęściu może natomiast mówić rolnik, który w miejscowości Mąchocice Kapitulne wykonywał prace polowe. Prowadzony przez niego ciągnik zsunął się ze skarpy i przycisnął nogi mężczyzny.

"Przybyli na miejsce strażacy podnieśli pojazd przy użyciu poduszek pneumatycznych i narzędzi hydraulicznych oraz uwolnili nogi poszkodowanego. Przytomnego mężczyznę przekazano później zespołowi ratownictwa medycznego" - relacjonuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Powstałą plamę oleju posypano sorbentem, a całość zebrano do utylizacji.

W woj. świętokrzyskim doszło także do kolejnego wypadku w gospodarstwie - tym razem w miejscowości Sosnówka. "Na terenie jednej z posesji, w studni na głębokości ok. 10 m. znajdowało się ciało mężczyzny. Strażacy zdjęli nadbudowę ze studni, a po wykonaniu pomiaru stężenia tlenu na głębokości 10 m opuścili na dół ratownika wysokościowego zabezpieczonego w sprzęt ochrony dróg oddechowych" - opisuje kielecka komenda PSP.

Niestety, obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon 71-latka. Policjanci wyjaśniają, jak znalazł się w studni. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w tym zdarzeniu.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj