Jakość ważniejsza od ilości. Jesteśmy rajem bezpiecznej żywności
25.08.2013 GRUCZNO FESTIWAL SMAKÓW
Od 1 stycznia 2019 roku produkcja żywności na małą skalę będzie łatwiejsza. Foto_Tytus Żmijewski
– Polska chce i może rywalizować na świecie jakością żywności, nie trzeba rywalizować ilością produkcji – ocenił Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Szef resortu rolnictwa wskazał, że nigdy wcześniej na świecie nie było takiej dostępności żywności, jaka jest teraz. – Polska jest rajem bezpiecznej żywności – podkreślił.
Dodał, że na rynku globalnym, gdzie tani transport pozwala przewozić produkty z jednego krańca świata na drugi, mamy ogromny wybór żywności.
– Powinniśmy wrócić do sprawdzonych zasad, że podstawowe produkty codziennego żywienia powinny pochodzić z terenów, w których mieszkamy – zaznaczył polityk.
Jak dodał, Polska jest zabezpieczona w żywność, ale ona się zmieniła na przestrzeni ostatnich dekad.
– Zmieniła się w złym kierunku, skład substancji odżywcze roślin jest dramatycznie gorszy od tych sprzed 50-100 lat – ocenił.
Szef resortu rolnictwa uważa, że żyjemy bardziej opowieścią o żywności oraz wmawianym przez sieci handlowe przekonaniem, że produkty mają być tanie i ładne.
– Mitem jest, że żywność ma być tania, dobra żywność nie może być tania – podkreślił Ardanowski. Jego zdaniem jest przymus taniej żywności, który narzucają sieci handlowe, wymuszając na dostawcach obniżanie cen.
Według szefa resortu rolnictwa błędem było oderwanie handlu od lokalnego producenta. – Powoli zmieniają się kanały dystrybucji, bo wymuszają to na sieciach konsumenci. 67 proc. chce, żeby żywność na półkach była znakowana wedle kraju pochodzenia. Konsumenci chcą wiedzieć, skąd pochodzi, nie chcą żywności anonimowej – zaznaczył.
Dodał, że ważne jest, aby skracać łańcuchy dostaw. – Trzeba skończyć z wożeniem żywności po świecie – mówił. Przypomniał o wprowadzonym w 2019 roku rolniczym handlu detalicznym, pozwalającym rolnikom przetwarzać i sprzedawać żywność. – To ma złamać monopol dużych sieci handlowych – stwierdził.
Ardanowski tłumaczył, że zasada ogólna sieci jest taka, żeby wszystkie koszty przerzucić na dostawców. Według niego cześć dochodów, które mają sieci handlowe powinna zostać u rolników i producentów.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
