Copy LinkXFacebookShare

Imigranci w ziemniakach i arbuzach

W tirach z ziemniakami i arbuzami wjechali do Polski nielegalni imigranci. Wszyscy deklarowali, że są obywatelami Afganistanu i szukali lepszego życia w innej części Europy.

Policjanci z Katowic zostali skierowani do dzielnicy Załęże. Kierowca ciężarówki zgłosił, że po zatrzymaniu się na stacji paliw usłyszał odgłosy dochodzące z naczepy, którą przejął na granicy.

Po otworzeniu drzwi naczepy wypełnionej ziemniakami z Grecji wybiegło kilku młodych mężczyzn o ciemnej karnacji i oddaliło się w kierunku pobliskich terenów handlowych.

Kierowca podejrzewał, że mogli to być nielegalni imigranci. W poszukiwania zaangażowani zostali funkcjonariusze Straży Granicznej oraz policjanci.

Ostatecznie przy autostradzie A4 znaleziono trzy osoby odpowiadające rysopisom i ubiorom zarejestrowanym przez monitoring stacji. Potem po przeciwnej stronie dzielnicy zatrzymano pozostałe 3 osoby.

"Mężczyźni deklarowali, że są obywatelami Afganistanu. Nie byli agresywni. Tylko jeden z nich miał paszport, natomiast pozostali nie posiadali żadnych dokumentów. Wszyscy byli zmęczeni i wycieńczeni. Policjanci oddali im swoje napoje i podzielili się jedzeniem. Mężczyźni następnie zostali przewiezieni do dwóch jednostek policji, skąd przekazano ich do dyspozycji funkcjonariuszy Straży Granicznej" – informują stróże prawa.

Jak podają pogranicznicy, wobec cudzoziemców wszczęte zostały postępowania administracyjne zmierzające do wydania decyzji zobowiązujących ich do powrotu. Decyzją sądu zostali umieszczeni w ośrodku strzeżonym dla cudzoziemców na okres trzech miesięcy. Jeden z nich, ze względu na dolegliwości zdrowotne, został skierowany przez lekarza na leczenie szpitalne.

W naczepie pojazdu przewożącego arbuzy z Grecji (także na Śląsku) znaleziono natomiast czterech Afgańczyków. Jechali około 100 godzin w temperaturze  10 stopni Celsjusza. Nie posiadali dokumentów, w tym uprawniających do pobytu na terytorium RP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu