Copy LinkXFacebookShare

IGR: Bruksela głucha na głos rolników w sprawie Zielonego Ładu

Jeżeli Zielony Ład w rolnictwie zostanie wprowadzony w zapowiedzianym przez UE kształcie, to zapłacą za niego nie tylko rolnicy, ale i konsumenci – uważa Instytut Gospodarki Rolnej. Ocenia, że KE nie chce słuchać argumentów europejskich rolników.

Eksperci zwracają uwagę, że decyzje które są podejmowane przez Unię w coraz większym stopniu wpływają na poszczególne sektory polskiej gospodarki. Rosnące ceny energii elektrycznej w dużej mierze wynikają z realizacji pakietu klimatycznego, czyli z polityki realizowanej przez Unię Europejską.

"W naszej opinii najwyższy czas zacząć bić na alarm w związku z tym, że to co teraz dotyczy energetyki za chwile będzie dotyczyło rolnictwa, przetwórstwa rolno-spożywczego a odbije się na polskim konsumencie" – podkreśla Instytut.

W ocenie analityków jeżeli Zielony Ład w rolnictwie zostanie wprowadzony w zapowiedzianym przez UE kształcie, to spadnie dochodowość rolników, przetwórstwo zacznie borykać się z problemem dostępności surowca, co rozłoży nasz eksport a więc cała gospodarka będzie miała problem. Ceny żywności drastycznie pójdą w górę, a to z kolei odbije się na konsumentach.

"Niestety, tych zagrożeń nie widzi Komisja Europejska przekazując do społeczeństw Wspólnoty komunikat, że dzięki Zielonemu Ładowi będzie bardziej ekologicznie i 'fajnie', a to nieprawda. Pomimo jasnych wyników badań publikowanych przez Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej oraz czołowe jednostki naukowo-badawcze zlokalizowane w różnych krajach, KE pozostaje głucha na głos rolników domagających się rzetelnej debaty na temat przyszłości europejskiego rolnictwa oraz wycofania się ze szkodliwych pomysłów" – zauważa IGR.


– Ministrowie rolnictwa państw UE także nie mogą przeforsować swoich racji, KE nie słucha unijnych przedstawicieli organizacji rolniczych i przetwórczych, dlatego istnieje konieczność zjednoczenia się europejskich rolników – tłumaczy Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, szef projektu #EUnitedAgri.

– Wystąpiłem do szeregu organizacji z Państw należących do wspólnoty z propozycją współdziałania. Dziś mogę powiedzieć że udało się zgromadzić wokół Nas, wokół platformy EunitedAgri inne państwa, które są tak jak my, są niezadowolone z tego, że Unia Europejska rości sobie prawo do zamykania naszych gospodarstw, do ograniczania działania naszego przetwórstwa – poinformował.

Dodał, że udział we wspólnych działaniach już teraz zapowiedziały organizacje reprezentujące rolników z Holandii, Niemiec, Polski, Belgii, Danii, Francji, Irlandii, Włochy. Kolejne kraje potwierdzają gotowość do działania.

– Jest to szczególnie ważne teraz. Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy pokazuje jak ważne jest bezpieczeństwo, suwerenność. Jeżeli rolnictwo w Europie przestanie istnieć, bo przestanie być opłacalne, to nasz kontynent nie będzie bezpieczny i Polska nie będzie bezpieczna. Walcząc w Unii o nasze gospodarstwa walczymy o bezpieczeństwo Polski – przekonuje prezes IGR.

Zaznaczył, że jednym z działań jest przygotowanie do wspólnego, ogólnoeuropejskiego protestu rolników zaplanowanego na 13 grudnia w Brukseli.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?