Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy ryb z Małopolski zacierają ręce

Karpie, pstrągi i jesiotry z gospodarstw hodowców ryb działających w okolicach Tatr idą przed wigilią jak… woda. Smakoszy nie odstraszają nawet wyższe niż przed rokiem ceny.

Konsumenci zgodnie twierdzą, że ryby z Podhala warte są większych pieniędzy bowiem ich smak jest wyjątkowy. – Wiele osób będzie zaskoczonych, ale przed świętami wcale nie sprzedajemy najwięcej karpia – mówi "Gazecie Krakowskiej" Andrzej Sitarz, współwłaściciel gospodarstwa rybackiego w zakopiańskich Kuźnicach.

– Ludzie kupują go wciąż tonami, ale coraz więcej wybiera na wigilijny stół pstrągi. Sprzedaż tej ryby przed świętami rosła od lat, ale dopiero w tym wygrała z karpiem – dodaje. Zdaniem klientów pstrągi są po prostu smaczniejsze i mają mniej… ości.  

Adrian Strąk, kucharz jednej z podhalańskich restauracji zaznacza jednak, że karpie z centrum Polski i te z Podtatrza to niemal dwie różne ryby. Wielką rolę w smaku odgrywa bowiem woda, w której jest hodowany. – U nas na Podhalu wypływa prosto z Tatr. Moje stawy zasila rzeka Białka. Dzięki temu ryby pływające w niej są zdrowe, a ich mięso nie śmierdzi mułem – zaznacza Bartłomiej Machaj, właściciel gospodarstwa rybnego w Jurgowie

Portal gazetakrakowska.pl informuje, że planując budżet na świąteczne sprawunki, musimy zarezerwować więcej gotówki niż przed rokiem na zakup ryb. Kilogram karpia, pstrąga czy jesiotra podrożał przez rok średnio o 1-2 zł.

Źródło Gazeta Krakowska

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?