Copy LinkXFacebookShare

Handlowali olejem rzepakowym, teraz postawiono im zarzuty

Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku policjanci z bydgoskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali kolejną, szóstą już osobę w ramach śledztwa dotyczącego wyłudzania podatku VAT w handlu olejem rzepakowym.

Fikcyjny obrót nim – jako komponentem do produkcji biopaliw – służył do nienależnego odzyskiwania VAT. Według organów ścigania, zajmowała się tym działająca w latach 2015-2016 grupa przestępcza, wykorzystująca podmioty gospodarcze z terenu całego kraju.

Zatrzymany ostatnio przez bydgoskie CBŚP mężczyzna miał być członkiem tej grupy i m.in. taki zarzut usłyszał. Grozi mu do 15 lat więzienia.

– Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od roku 2016 i wszczęte zostało na podstawie zawiadomień GIIF, w których wskazano transakcje mogące mieć związek z działaniami przestępczymi. Podjęte dziania procesowe potwierdziły słuszność tych ustaleń. Kolejne sprawdzane transakcje okazywały się mieć charakter fikcyjny, co skutkowało zatrzymaniami członków zorganizowanego procederu. Do tej pory zarzuty w tej sprawie usłyszało łącznie już 6 osób – informuje prok. Maciej Załęski, rzecznik prasowy gdańskiej Prokuratury Regionalnej.

Członkom grupy zarzuca się wystawienie ponad 1000 pustych faktur, które posłużyły do uszczuplenia należności podatkowych w wysokości ponad 30 milionów złotych, werbowanie osób zajmujących się pozorowaniem działalności gospodarczej oraz pranie brudnych pieniędzy na łączną sumę ponad 67 milionów złotych.

– Sprawa ma charakter rozwojowy i planowane są dalsze czynności procesowe – zapowiada prok. Załęski.

O tym, że państwowe służby bardzo skrupulatnie podchodzą do obrotu olejem rzepakowym przekonuje też choćby przeprowadzona 13 czerwca kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Krakowie. Jego funkcjonariusze na autostradzie A4 w okolicach miejscowości Balice "prześwietlili" ciężarówkę należącą do rumuńskiego przedsiębiorcy, jadącą ze Szwecji do Rumunii.

"Na naczepie znajdowały się m.in. beczki z olejem rzepakowym (10 640 kilogramów). Podczas kontroli ustalono, że transport tego ładunku podlega ustawie o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów. Okazało się, iż przewóz ten nie został zgłoszony do systemu Ministerstwa Finansów – SENT" – informuje inspekcja.

To naruszenie przepisów skutkowało nałożeniem na przewoźnika kary w wysokości 20 tys. zł. Mandat wypisano również kierowcy. Dalsze czynności w sprawie wykonywali już wezwani na miejsce funkcjonariusze służby celno-skarbowej.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!