GUS ocenił stan upraw rolnych i ogrodniczych
deszcz_podlasie_pgromadzki_3
Urząd poinformował, że straty zimowe i wiosenne w powierzchni zasiewów zbóż ozimych były niewielkie. Foto_Piotr Gromadzki
Starty w powierzchni zasiewów ozimin są znacznie mniejsze od ubiegłorocznych – poinformował w piątek GUS. Największe straty zimowe i wiosenne dotknęły rzepak i rzepik, zaś brak wody spowodował straty w uprawach truskawek.
W piątek Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował opracowanie "Wiosenna ocena stanu upraw rolnych i ogrodniczych w 2019 r.".
Zgodnie z nim powierzchnia uprawy zbóż ozimych przekracza 4,3 mln ha i jest o ok. 3,5% większa niż rok temu, w tym areał pszenicy ozimej wynosi ponad 1,9 mln ha (wzrost o 2,5%), żyta ponad 0,9 mln ha (o 7,4% więcej), jęczmienia ozimego ponad 0,2 mln ha (o 2,8% więcej), a pszenżyta ozimego ponad 1,1 mln ha (o 1,1% więcej).
Szacuje się, że powierzchnia uprawy zbóż jarych wynosi ok. 2,9 mln ha i jest o ok. 0,2% mniejsza niż rok temu. Areał uprawy pszenicy jarej zmalał o 5,6% i wynosi ok. 0,5 mln ha; owsa o 0,7% (do ok 0,5 mln ha), a jęczmienia o 0,1% (do 0,8 mln ha). Wzrosła natomiast o 4,5% powierzchnia uprawy mieszanek zbożowych jarych (do ok. 1 mln ha).
GUS przewiduje, że powierzchnia uprawy ziemniaków wynosi ok. 300 tys. ha, natomiast buraków cukrowych ok. 245 tys. ha.
"Z oceny przeprowadzonej w pierwszej dekadzie maja 2019 r. przez rzeczoznawców terenowych GUS wynika, że stan zasiewów zbóż ozimych jest lepszy od ubiegłorocznego. Oceniono go na 3,6 – 3,8 stopnia kwalifikacyjnego, natomiast stan rzepaku i rzepiku ozimego oceniono wyżej o 0,2 stopnia kwalifikacyjnego niż ocena ubiegłoroczna, jednak niżej niż jesienią 2018 r. (3,7 stopnia kwalifikowanego)" – czytamy w opracowaniu.
Stopień "5" oznacza stan bardzo dobry, "4" – dobry, "3" – dostateczny, "2" – słaby, "1" – zły, klęskowy.
W opracowaniu wskazano, że straty w powierzchni zasiewów ozimin były znacznie mniejsze niż w ubiegłym roku.
GUS ocenił, że do połowy maja zaorano i zakwalifikowano do zaorania łącznie ok. 5,5 tys. ha areału zbóż ozimych, tj. ok. 0,1% (w 2018 r. – zaorano ok. 0,7% powierzchni zbóż ozimych), w tym: ponad 2,7 tys. ha pszenicy ozimej (w 2018 r. – 19,5 tys. ha), żyta ok. 1,2 tys. ha (w 2018 r. – 2,6 tys. ha), jęczmienia ozimego ponad 0,6 tys. ha (w 2018 r. – 3,2 tys. ha), pszenżyta ozimego ok. 1,0 tys. ha (w 2018 r. – 5,6 tys. ha).
Jak dodano, powierzchnia uprawy rzepaku oraz rzepiku ozimego zaorana i zakwalifikowana do zaorania wyniosła ok. 7 tys. ha, tj. 0,9% powierzchni zasianej (w 2018 r. – zaorano ok. 45 tys. ha).
"Według oceny rzeczoznawców terenowych GUS, główną przyczyną zaorywania plantacji upraw ozimych w bieżącym roku były uszkodzenia mrozowe, ale też mała obsada roślin oraz inne czynniki (np. straty spowodowane przez dziką zwierzynę" – wskazano.
Urząd poinformował, że straty zimowe i wiosenne w powierzchni zasiewów zbóż ozimych były niewielkie i wynosiły: dla jęczmienia ozimego i mieszanek zbożowych po ok. 0,3%, pszenicy ozimej, pszenżyta ozimego oraz żyta po ok. 0,1%
Największe straty zimowe i wiosenne zostały odnotowane jednak w ozimych uprawach rzepaku i rzepiku. Były one największe w województwach: zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i podlaskim.
Urząd poinformował, że w czasie zimy (2018/2019) do przechowywania przeznaczono ponad 3,8 mln ton ziemniaków, tj. ok. 51% ubiegłorocznych zbiorów. Straty w przechowalnictwie ziemniaków oszacowano na ok. 11%, czyli podobnie jak rok temu. Największe w województwach: podkarpackim, świętokrzyskim oraz lubelskim (ok. 12%).
W przypadku warzyw straty w przechowalnictwie były niższe od ubiegłorocznych. Urząd zauważył jednak, że masa przechowywanych warzyw również była znacznie niższa w porównaniu do sezonu 2017/2018. Szacuje, że straty w przechowalnictwie cebuli, kapusty i porów wynoszą 11%, a marchwi, pietruszki i selerów 12%.
GUS ocenił, że tegoroczna zima była na ogół łagodna i nie spowodowała strat w uprawach sadowniczych. Wyjątkiem są jednak maliny. "Uszkodzenia odnotowano zwłaszcza na plantacjach owocujących na pędach dwuletnich, które są bardzo wrażliwe na duże wahania temperatury. Po zimie zaobserwowano gorszą kondycję wielu upraw malin" – podkreślono.
Urząd wyjaśnił, że wiosną zaawansowanie wegetacji drzew i krzewów owocowych było zróżnicowane i zależało od rejonu kraju. "Na ogół kwitnienie roślin sadowniczych było obfite, lecz często zależne od gatunku i odmiany. Drzewa owocowe, które w ubiegłym roku plonowały bardzo wysoko (np. jabłonie większości odmian) w bieżącym sezonie słabiej zawiązały pąki kwiatowe. W większości rejonów chłody występujące podczas kwitnienia nie sprzyjały oblotowi pszczół i dobremu zapylaniu, a dodatkowym problemem jest malejąca liczba pszczół" – czytamy w opracowaniu.
Problematyczny okazał się też wiosenny niedobór wody, który szczególnie niekorzystnie wpłynął na plantacje roślin jagodowych – zwłaszcza – borówki wysokiej oraz truskawek. Urząd tłumaczy, że truskawki na ogół wcześnie rozpoczęły kwitnienie, ale ich plonowanie w dużej mierze zależeć będzie od poprawy warunków wilgotnościowych w czasie dalszej wegetacji.
"Na niektórych plantacjach truskawek wiosenne przymrozki uszkodziły kwiaty i pąki kwiatowe. Najbardziej ucierpiały odmiany wczesne, których pąki były gotowe do kwitnienia. W celu przyśpieszenia wzrostu i dojrzewania truskawek wiele plantacji zostało przykrytych włókniną lub folią" – dodano.
Brak wody, przymrozki a później wysokie temperatury wpłynęły niekorzystnie na plantacje drzew owocowych, tj. na czereśnie, wiśnie, śliwy, morele czy brzoskwinie.
Urząd zwraca uwagę, że niekorzystne warunki meteo spowodowały, że siewy warzyw gruntowych w niektórych regionach Polski były opóźnione. Niekiedy konieczne były przesiewy.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
