Grecki kryzys zablokował polskich eksporterów żywności
pieczarki_rozne
Oferta produktowa jest bogata. Wszyscy czekają na odblokowanie greckiego rynku. Fot. Krzysztof Zacharuk
Nie tylko rynki finansowe z niecierpliwością czekają na zakończenie negocjacji greckiego rządu z wierzycielami. Z niepokojem na całe zamieszanie spoglądają również polscy producenci, którzy do niedawna zaopatrywali greckie hurtownie i sklepy.
Jednym z przykładów jest spółka Pieczarka Centrum z miejscowości Zawada pod Tomaszowem Mazowieckim, która zrzesza okolicznych producentów pieczarek i boczniaka.
– Do niedawna bardzo intensywnie współpracowaliśmy handlowo z Grecją, która jest ważnym odbiorcą naszych produktów – przyznaje prezes zarządu Dariusz Wychowałek.
Co tydzień do Grecji spółka wysyłała sześć tirów wypełnionych po brzegi grzybami (głównie brązową pieczarką). – Mieliśmy ponad 60 proc. tamtejszego rynku, ale dziś sytuacja bardzo się skomplikowała – mówi Wychowałek.
Ze względu na blokady bankowe spółka nie otrzymuje płatności za towar i dlatego trzeba było mocno zredukować ilość wysyłanych grzybów. – W Grecji nie ma dziś normalnego przepływu pieniędzy pomiędzy firmami i dlatego z niecierpliwością czekamy na unormowanie sytuacji – zaznacza prezes Pieczarka Centrum.
Balansująca na krawędzi wypłacalności Grecja jest jednak określana jako "dobry" i "wiarygodny" partner biznesowy. – Kraj ma ponad 10 mln obywateli. Dochodzą do tego jeszcze turyści, a więc rynek jest ważny i na pewno nie chcemy z niego rezygnować – potwierdza Dariusz Wychowałek.
Spółka jak na razie nie notuje strat, bo korzysta z przedpłat, których greckie firmy dokonały wcześniej. – Zabezpieczamy się jednak na wszelki wypadek zwiększając eksport do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Nie możemy jednak podejmować pochopnych decyzji, bo grecki rynek był i jest otwarty na produkty z Polski. Wypracowaliśmy dobrą współpracę i dlatego nie wolno oddać naszej pozycji innym krajom – podkreśla prezes Wychowałek.
W samej Grecji sytuacja jest coraz bardziej napięta. Media informują, że w aptekach brakuje leków, a wkrótce może zabraknąć także wielu produktów żywnościowych.
Zakaz dokonywania transferów pieniężnych za granicę sprawił, że szpitale i apteki nie mogą na bieżąco uzupełniać zapasów, a kolejni zagraniczni dostawcy żywności zawieszają współpracę w oczekiwaniu na porozumienie.
Z kolei greccy rolnicy coraz głośniej skarżą się na brak importowanej paszy dla zwierząt.
