Grad wytłukł uprawy. Rolnicy nie mieli ich jak ubezpieczyć

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
08-06-2021,18:40 Aktualizacja: 08-06-2021,18:53
A A A

W wyniku gradobicia, jakie wystąpiło w weekend w Małopolsce, wielu rolników straciło znaczne połacie upraw. "Kurtyna. Cały sezon zakończony, zysków zero" - podsumował jeden z nich w mediach społecznościowych.

Burze z gradem nawiedziły m.in. gminy pod Krakowem i Nowym Sączem. Zalane były drogi i posesje, interweniowali strażacy. Aura szczególnie dotknęła rolników, których uprawy, przede wszystkim warzyw, zostały mocno uszkodzone lub wręcz zniszczone.

sad, przymrozki, drzewa owocowe, ubezpieczenia

KRIR: za mało środków na dopłaty do ubezpieczeń rolnych

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego o zwiększenie limitu środków na dopłaty do składek z tytułu ubezpieczenia upraw rolnych.   W piśmie do premiera Izby argumentowały, że obowiązek...

"Najbardziej ucierpiały uprawy kalafiora, marchewki, bobu, fasolki, sałaty, kapusty, porów, cukinii, których zniszczenie jest niemal całkowite. Gospodarstwa rolne, które poniosły straty w związku z gradobiciem, mogą składać wnioski do wojewody małopolskiego za pośrednictwem urzędu gminy o powołanie komisji wojewódzkiej ds. szacowania strat" - czytamy w serwisie informacyjnym gminy Igołomia-Wawrzeńczyce.

Do gospodarzy przyjechali przedstawiciele AGROunii, obiecując pomoc.

"To jest dramat. Wielu jest znawców rolnictwa, ale kto się nim nie zajmuje ten nie wie, jak ta praca smakuje. Dziś w województwie małopolskim, w gminach typowo warzywniczych, przeszły potężne gradobicia. Zniszczone wszystkie uprawy (…) Ciężar, którego nie da się unieść, wielu straciło wszystko na co pracowali w ostatnich miesiącach. Żywioł zniszczył 100 proc. upraw wielu rolników. Dla nich to po prostu koniec sezonu i koniec jakiegokolwiek zarobku. Kilka tygodni temu nagłaśnialiśmy sprawę braku pieniędzy na ubezpieczenia rolnicze i przerywanych ciągłości ubezpieczeń w wielu gospodarstwach. I teraz pomyślcie jakie to będzie miało konsekwencje" - napisała organizacja.

Jak podkreśliła, rolnicy w tym roku chcieli, ale nie mogli się ubezpieczyć. To konsekwencja błyskawicznego wyczerpania się puli pieniędzy przeznaczonych z budżetu na dopłaty do polis. "Piszemy do premiera ws. rolników z Małopolski. Nie ma naszej zgody na oszczędzanie na rolnikach i produkcji żywności" - podsumowała AGROunia.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj