Gospodarz wpadł do studni. Miał dużo szczęścia
studn_fot._ilustracyjne
Studnia zawsze powinna być odpowiednio zabezpieczona. Zdjęcie ilustracyjne. Foto_Dariusz Kucman
Tylko dzięki szybkiej reakcji żony, a później sąsiadów uratowano życie 65-letniemu mężczyźnie, który podczas sprawdzania poziomu wody w studni wpadł do jej wnętrza.
Do zdarzenia doszło 1 lipca w jednym z gospodarstw w miejscowości Wandzin pod Lubartowem (woj. lubelskie).
Powiadomieni o nim policjanci na miejsce ustalili, że 65-latek na terenie swojej posesji zaglądał do około 10-metrowej studni, aby sprawdzić poziom wody. W pewnym momencie zachwiał się i wpadł głową w dół do jej wnętrza.
– Zdarzenie widziała żona poszkodowanego, która natychmiast zaalarmowała służby ratunkowe i sąsiadów. Sąsiedzi za pomocą lin wyciągnęli poszkodowanego na powierzchnię, jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych – relacjonuje sierż. szt. Ewelina Skorupska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Na szczęście – jak się okazało – 65-letni gospodarz, mimo groźnie wyglądającego wypadku, nie odniósł poważnych obrażeń.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
