Copy LinkXFacebookShare

Gospodarstwa rodzinne podstawą rozwoju rolnictwa

Gospodarstwa rodzinne mają duży potencjał, mogą zaopatrywać lokalne rynki w żywność wyprodukowaną w zgodzie z ochroną środowiska – powiedział Grzegorz Puda, minister rolnictwa podczas wideokonferencji "Europa Karpat".

Panel poświęcony był rolnictwu w kontekście realizacji nowej przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej, która nakierowana jest na ochronę środowiska i klimatu. Zadania będą realizowane przez unijne strategie "Zielony Ład", "Bioróżnorodność" i "Od pola do stołu".

W panelu wzięli udział przedstawiciele państw Europy środkowo-Wschodniej: Litwy, Czech i Słowacji, Polski oraz Janusz Wojciechowski, unijny komisarz ds. rolnictwa.

Jak mówił Puda, według ogłoszonego w 2014 r. raportu Organizacji ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), gospodarstwa rodzinne dostarczają światu ponad 80 proc. żywości wykorzystując ok. 75 proc. gruntów.

Zdaniem ekspertów FAO, tylko gospodarstwo rodzinne jest w stanie sprostać wyzwaniu coraz większej produkcji żywności przy kurczących się zasobach gruntów uprawnych i wody.

Zdaniem ministra, aby sprostać temu wyzwaniu gospodarstwa te muszą mieć równy dostęp do nowoczesnej agrotechniki i nowoczesnego rozwijającego się rynku.

– Gospodarstwa rodzinne to małe, średnie gospodarstwa o kapitale zrównoważonym, ich duża samowystarczalność i mała zależność od zewnętrznych dostawców powoduje, że są gwarantem dostarczania nieprzetworzonej i naturalnej, wysokiej jakości żywności – zaznaczył polityk.


Szef resortu zauważył, że rolnictwo rodzinne stanowi część ekosystemu poprzez połączenie produkcji zwierzęcej i roślinnej. Wytwarza się w nich obornik, który jest nawozem dla produkcji roślinnej, dzięki czemu ograniczona jest potrzeba nawożenia chemicznego i mineralnego.

Zwrócił uwagę, że stopniowe przejmowanie lokalnego rynku żywności przez duże globalne koncerny powoduje, że gospodarze tracą naturalny rynek zbytu, który stanowił podstawę ich funkcjonowania i bezpieczeństwa. Ponadto funkcjonowanie małych gospodarstw zapobiega wyludnianiu się obszarów wiejskich.

– Element globalizacji był elementem pościgu za czymś, czego nie udało się dogonić. Jest to droga donikąd – podsumował Puda.

Aleksander Vondra powiedział, że czeski rząd, na czele którego stoi Andrej Babisz, chce chronić własną produkcję spożywczą i supermarkety, a obywateli będzie bronił przed tanią, niskiej jakości żywnością z Polski.


– Nie mam nic przeciwko importowaniu wysokiej jakości polskiej żywności, natomiast obawiam się, że strona polska wprowadzi jakieś środki odwetowe – skomentował czeski polityk.

Wojciechowski podsumowując dyskusje podkreślił, że każdy z krajów podchodzi do unijnych reform dotyczących rolnictwa i ochrony środowiska w sposób nieco inny, ale żaden nie odrzuca idei "Zielonego Ładu". Jego zdaniem właśnie zróżnicowanie rolnictwa jest siłą UE.

Jak mówił, w pracach nad nowymi rozwiązaniami dotyczących WPR powinno być sprawiedliwe podejście do redukcji np. emisji gazów cieplarnianych – tam, gdzie się ich wytwarza więcej, tam redukcja powinna być większa, ale dyskusja w tej sprawie będzie trudna.

Tłumaczył, że zmiana podejście rolników do ochrony środowiska będzie odbywała się nie przez nakazy, ale zachęcanie do takich działań np. przez proponowanie innych metod produkcji.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!