Gospodarka morska ma potencjał. Ale potrzebne są inwestycje
gospodarska_morska_803133da
Gospodarka morska wymaga sporych nakładów finansowych. Foto_wikipedia
Stoczniom, armatorom i portom ma być dedykowany mechanizm finansowy, którego istotnym elementem będzie Morski Fundusz Inwestycyjny. Idea powstała w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
Wiceminister Jerzy Materna podczas posiedzenia sejmowej komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej podkreślał, że sektor ten ma wielki wpływ na wzrost gospodarczy oraz zatrudnienie. Ma też duże znaczenie m.in. dla rolnictwa, a chodzi o międzynarodowy obrót płodami rolnymi.
Według przytaczanych danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2016 rok, gospodarka morska to ponad 108 tys. osób pracujących, ponad 17 tys. podmiotów gospodarczych, ponad 43.000.000 tys. zł przychodów i prawie 1.500.000 tys. zł zysku netto, 73.000 tys. ton obrotów ładunków w portach morskich, 96 statków morskich, 25.000.000 tys. ton morskich przewozów ładunków, 625 tys. pasażerów w morskiej komunikacji międzynarodowej oraz 12 statków morskich oddanych do eksploatacji.
– Gospodarka morska posiada potencjał przynoszenia znacznych dochodów dla przedsiębiorców i do budżetu państwa w postaci danin publicznych, jednak wymaga wysokich nakładów inwestycyjnych. Obecny ich poziom jest niewystarczający z punktu widzenia zapewnienia odpowiednich zasobów przeładunkowych i transportowych – wskazywał Materna.
Jak zaznaczał, o ile w latach 2005-2016 obroty w handlu zagranicznym wzrosły o 140 proc., to obroty ładunkowe portów morskich tylko o 33 proc. W dodatku liczba statków morskich spadła o 26 proc., przewozy ładunków o 23 proc., a liczba statków oddanych do eksploatacji o 57 proc.
– Infrastruktura portowa i transportowa może stać się wąskim gardłem dla wzrostu wymiany handlowej, a przez to dla zwiększenia gospodarki, na czym skorzystają porty i gospodarki państw sąsiednich. Wysoka kapitałochłonność, długoterminowy horyzont inwestycyjny, cykliczność oraz konieczność posiadania specjalistycznej wiedzy powodują, że mało jest podmiotów gotowych do inwestowania środków w przedsięwzięcia w sektorze gospodarki morskiej – wyjaśniał wiceminister.
W resorcie zrodziła się zatem idea stworzenia mechanizmu finansowego z Morskim Funduszem Inwestycyjnym na czele. Zajmujący się tym komitet pierwszy raz spotkał się w październiku ub.r. Podstawą utworzenia funduszu będzie poświęcona mu odrębna ustawa.
– Zakłada się, że fundusz zostanie powołany w formie spółki akcyjnej. Jego założycielem zostanie Bank Gospodarstwa Krajowego, który ma doświadczenie w zarządzaniu różnymi podmiotami finansującymi sfery działalności istotne dla gospodarki – precyzował Jerzy Krok, ekspert do spraw Morskiego Funduszu Inwestycyjnego w ministerstwie.
Funduszem ma kierować zarząd powoływany przez radę nadzorczą, składającą się z przedstawicieli kilku resortów. Źródłami finansowania działalności będą: kapitał zakładowy (w tym kapitał założycielski wniesiony przez BGK), środki pozyskiwane z emisji obligacji, kredytów i pożyczek, przychody z akcji i udziałów w zysku z inwestycji dokonywanych przez fundusz, dotacje otrzymane z budżetu państwa, z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz pochodzące z budżetu Unii Europejskiej.
– Środki finansowe zebrane przez fundusz będą przeznaczone na finansowanie szeroko rozumianej gospodarki morskiej przez inwestycje głównie w instrumenty kapitałowe, akcje i udziały, instrumenty dłużne typu obligacje, weksle, listy zastawne i pożyczki zarówno związane i wyemitowane przez podmioty działające w szeroko rozumianym obszarze gospodarki morskiej, w tym stocznie, porty, armatorów, jak też inne podmioty działające w otoczeniu najważniejszych podmiotów – zapowiedział na koniec Krok.
