Copy LinkXFacebookShare

Gorbaczow: przez polską granicę jest obecnie eksportowanych z Ukrainy ok. 3 proc. zbóż

Współpraca w dziedzinie rolnictwa i przetwórstwa była tematem wtorkowych rozmów ministrów rolnictwa Polski i Ukrainy przed rozpoczęciem międzynarodowej konferencji Agro & Food Security Forum 2024, która odbywa się w Warszawie.

"Odbyliśmy rozmowę z ministrem rolnictwa Ukrainy, była to kolejna, trzecia rozmowa z nowym ministrem. Rozmowa była kontynuacją poprzednich rozmów bilateralnych, ale także rozmowy, która odbywała się w gronie państw graniczących z Ukrainą w Brukseli" – poinformował minister rolnictwa Czesław Siekierski, otwierając konferencję.

Dodał, że w rozmowie uczestniczyli także przedstawiciele stowarzyszeń i zrzeszeń różnych gałęzi produkcji rolniczej, tak by nawiązać relacje między producentami i przetwórcami, bo tylko wtedy można podjąć bardziej konkretne działania.

Jak mówił Siekierski, strona polska poinformowała gości o polskiej prezydencji w UE i o naszych przewidywanych działaniach, jakie chcemy podjąć na forum UE. Będą to problemy współpracy i rozszerzenia Unii o Ukrainę.

Minister wskazał, że trzeba się zastanowić, jak mają wyglądać dalsze zasady współpracy po 5 czerwca 2025 r. kiedy skończy się okres funkcjonowania tzw. ATM, czyli tzw. automatycznego mechanizmu ochronnego. (Komisja Europejska może nałożyć środki naprawcze w przypadku zakłóceń na rynku na poziomie UE lub państwa członkowskiego). "Chcemy by zasady handlu były ustalone ze znacznym wyprzedzeniem niż to było w przeszłości" – podkreślił minister.

"Mówiliśmy też o sprawach w zakresie przedsięwzięć wspólnych głównie w obszarze przetwarzania żywności i surowców, aby wspólnie eksportować przetworzone produkty, a nie surowce rolnicze" – zaznaczył Siekierski.

Minister Polityki Agrarnej i Żywności Ukrainy Witalij Kowal podkreślił zaś, że – "współpraca między Ukrainą a Polską i UE jest bardzo istotna, handel jest tym co łączy nasze kraje". Dodał, że jest takie powiedzenie w Ukrainie – " nie ma nic silniejszego niż solidna, porządna, handlowa współpraca".

Minister Kowal zauważył, że polski sektor przetwórczy jest trzy razy większy niż sektor ukraiński. A Ukraina jest istotnym partnerem Polski. "W ostatnich miesiącach Polska wyeksportowała do Ukrainy na kwotę 5,650 mld dol., a Ukraina do Polski za kwotę ok. 4 mld dolarów" – zaznaczył.

Jak mówił, to wskazuje, że trzeba przerzucić "niezręczną kartkę" w relacjach polsko-ukraińskich i bardziej skupić się na tym, co jest istotne – tj. co Ukraina razem z Polską może zrobić dla handlu światowego i bezpieczeństwa żywnościowego. "Powinniśmy znaleźć wspólne miejsca synergii, tak by polski i ukraiński biznes mógł współpracować i tworzyć lepszą jakość" – powiedział Kowal.

Ukraiński minister zauważył, że Polska ma bardzo duże możliwości, jeżeli chodzi o przetwórstwo żywności i produkcję pasz dla zwierząt.

Prezes Ukraińskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż Mykoła Gorbaczow podczas panelu poświęconemu rynkowi zbóż zauważył, że przez polską granicę jest obecnie eksportowanych z Ukrainy ok. 3 proc. zbóż. Wcześniej eksport był większy, gdy zablokowane były porty czarnomorskie. Dodał, że Ukraina lokuje swoje ziarno głównie na rynkach afrykańskich i azjatyckich. Jednocześnie podkreślił, że blokady dróg przez polskich rolników "psują współpracę".

Wiesław Łopaciuk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zwrócił uwagę, że zaburzenia w handlu zbożem zostały spowodowane przez covid i wojnę na Ukrainie. O ile wcześniej nie było problemów z rynkiem zbóż na Ukrainie, to blokada portów czarnomorskich spowodowała "szok podażowy" eksportowy i wywołała problemy.

Zaznaczył, że UE, Polska i Ukraina są samowystarczalne w produkcji pszenicy, ale w przypadku zbóż paszowych (kukurydza), w Unii już ich brakuje.

Polska obawia się Ukrainy jeżeli chodzi o rynek zbóż, bo choć nasz kraj jest dużym producentem zbóż i ma nadwyżki rzędu 30-40 proc., to Ukraina ma je rzędu 300-400 proc. Jest też niekorzystana struktura agrarna, w Polsce jest ona rozdrobniona, jest ok. 1 mln gospodarstw, z czego 80-90 proc. produkuje zboża, jednak tylko kilka tysięcy gospodarstw specjalizuje się w takiej produkcji. Tymczasem na Ukrainie funkcjonują duże holdingi, które są przedmiotem obaw naszych rolników – tłumaczył.

Jest też duża asymetria w handlu zbożami między Polską a Ukrainą. Udział polskiego rynku stanowi 5 proc. w ukraińskim eksporcie, udział ukraińskiego ziarna w polskim imporcie sięgał 90 proc. – wyjaśnił Łopaciuk.

Zaznaczył, że on widzi przyszłe wyzwania dla obu krajów w tym, jak przewidywać i kształtować narzędzia w celu minimalizacji wpływu takich szokowych sytuacji, jak covid czy wojna.

Organizatorem Agro & Food Security Forum 2024 jest ukraińskie Stowarzyszenie Producentów i Konsumentów Roślin Strączkowych przy wsparciu Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. Hasło przewodnie tegorocznej edycji brzmi: "Zmieniające się rynki, zmieniający się świat", co odzwierciedla dynamiczne zmiany zachodzące w sektorze rolno-spożywczym oraz potrzebę adaptacji do nowych wyzwań. Celem konferencji jest też promowanie współpracy między polsko-ukraińskiej oraz wspieranie globalnych inicjatyw na rzecz bezpieczeństwa żywnościowego i zrównoważonego rozwoju. W tegorocznej konferncji wzięło udział ok. 300 osób z 22 krajów. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?