Gliński nie zgadza się z Szyszko. I puszczę by odpuścił
glinski_szyszko_puszcza.jpg_5bee29be
Piotr Gliński nie wycinałby drzew w Puszczy Białowieskiej. Foto_PAP/Radek Pietruszka
– Gdyby to ode mnie zależało, sprawę Puszczy Białowieskiej bym odpuścił – powiedział w poniedziałek Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego.
Polityk pytany był w radiu RMF FM o to, jak – jako dawnemu przedstawicielowi ruchów ekologicznych – żyje mu się w jednym rządzie z ministrem Janem Szyszko. – Rozmawiamy, jest różnica zdań. Ja mówiłem wielokrotnie – ja bym akurat Puszczę Białowieską odpuścił – stwierdził Gliński.
Dodał, że ta różnica zdań jest akceptowalna w rządzie i w demokracji.
Wicepremier podkreślił, że istnieją dwa główne podejścia do ochrony przyrody. – Jedno, reprezentowane najczęściej przez leśników i profesorów leśnictwa, to jest tzw. czynna ochrona, np. obszarów leśnych. A z kolei niektórzy przyrodnicy są zwolennikami tzw. ochrony biernej, czyli pozostawiania przyrody samej sobie – tłumaczył.
– Uważam, że można by w Polsce pozostawić w parkach narodowych – czy w szczególnych miejscach, takich jak Puszcza Białowieska – te obszary, gdzie człowiek by ingerował minimalnie – powiedział Gliński.
– Problem polega na tym, że tam (w Puszczy Białowieskiej – PAP) już ten kornik jest – i człowiek jest od dawna. Więc to nie jest (…) las naturalny, niestety. Mało tego, Puszcza Białowieska jest zróżnicowana, o różnym stopniu naturalnego funkcjonowania przyrody – więc i podejście powinno być zróżnicowane – podsumował.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
