Copy LinkXFacebookShare

Fotowoltaika coraz częściej kusi przestępców

W jednym miejscu miały być elementy systemów fotowoltaicznych, a ich nie było. W innej lokalizacji takowe znaleziono, choć akurat tam nie powinny się znaleźć. Ta gałąź OZE coraz częściej wykorzystywana jest przez amatorów lewego zarobku.

Nielegalny interes przerwali ostatnio pracownicy Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego (KAS) w Olsztynie. Mundurowi ustalili, że 18 firm (3 z siedzibą na Słowacji i w Czechach) oficjalnie zajmowało się handlem panelami fotowoltaicznymi. Istotną rolę w tym "konsorcjum" odgrywało przedsiębiorstwo z siedzibą we wschodniej części Warmii i Mazur.  

"W wyniku szeregu kontroli okazało się, że w rzeczywistości przedmiotem obrotu były zwykle drewniane palety z nieokreśloną zawartością, które dla zmylenia były ofoliowane. Pakunki miały udawać zapakowane panele i uwiarygadniać transakcje" – podaje KAS. Według funkcjonariuszy, fikcyjne towary krążyły w zamkniętym łańcuchu transakcji, w którym brakowało ostatecznego odbiorcy.

"Faktury sprzedaży dotyczyły tych samych towarów, w tych samych ilościach, a transport odbywał się wielokrotnie z polskiego magazynu do magazynu w Czechach i z powrotem. Dla uwiarygodnienia transakcji podmioty przelewały na rachunki bankowe stawki wskazane na fakturach. Łącznie obrócono kwotą ponad 83 mln zł" – precyzuje olsztyński urząd.

Po podliczeniu okazało się, że przez ten nielegalny proceder Skarb Państwa mógł stracić ponad 18 mln zł. Żeby odzyskać pieniądze – na podstawie decyzji prokuratora – Warmińsko-Mazurski Urząd Celno-Skarbowy zabezpieczył majątek firm, w tym m.in. nieruchomości. W sumie wydane decyzje zabezpieczające opiewają na ponad 20 mln zł. W sprawie prowadzone jest dalsze śledztwo.


Natomiast funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Zielonej Górze-Babimoście zlikwidowali niedawno paserski magazyn, w którym przechowywane był skradzione w Europie Zachodniej inwertery fotogalwaniczne – główny element systemów solarnych.

W pomieszczeniach gospodarczych w jednej z miejscowości powiatu zielonogórskiego mundurowi ujawnili w sumie 21 takich urządzeń o łącznej wartości prawie 200 tysięcy zł.

"Ustalono też, że osoba, która je dostarczyła, miała już wcześniej postawione zarzuty za udział w kradzieżach paneli słonecznych oraz oprzyrządowania służącego do ich obsługi na terenie Europy Zachodniej" – poinformowali pogranicznicy, którzy prowadzą dalsze czynności w sprawie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!