Copy LinkXFacebookShare

Finanse i wyrównanie dopłat najważniejsze w negocjacjach z UE

– W negocjacjach dotyczących WPR po 2020 roku dla Polski najistotniejsze są kwestie finansowe, a także wyrównanie dopłat bezpośrednich – zapewnia Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa.

– Cięcia budżetu tej polityki są trudne do zaakceptowania, tym bardziej, że będzie finansowana w warunkach coraz bardziej otwartego rynku na zewnętrzną konkurencję – mówił w Sejmie polityk odpowiadając na pytania posłów PiS.

Zarudzki zauważył, że WPR ma jednocześnie realizować stare jak i nowe zadania zapewniające bezpieczeństwo żywności Europy oraz promować zrównoważony rozwój obszarów wiejskich. A to wymaga odpowiedniego finansowanie z budżetu UE.

Wiceminister zauważył, że o ile w I filarze (dopłaty bezpośrednie) nie ma zagrożeń co do finansów, a nawet jest wzrost, to w przypadku II filara (środki na rozwój obszarów wiejskich) jest problem.

– W tym kontekście krytycznie oceniamy proponowane przez KE skoncentrowanie redukcji budżetu na II filarze i zwiększenie poziomu współfinansowania wydatków z budżetów krajowych – powiedział. Jego zdaniem, może to ograniczyć realizację celów związanych z rozwojem obszarów wiejskich, szczególnie w mniej zamożnych krajach.

Zarudzki zaznaczył, że w Polsce nadal są duże potrzeby dywersyfikacji gospodarczej obszarów wiejskich, modernizacji sektora rolno-żywnościowego, zwiększenie innowacyjności czy zmiany pokoleniowej w rolnictwie.


– Priorytetowa dla Polski jest sprawa wyrównania płatności bezpośrednich (…) narasta zniecierpliwienie rolników, obecną sytuację odbierają jako niesprawiedliwą – tłumaczył wiceminister.

Dodał, że polscy gospodarze podlegają tym samym wymaganiom co rolnicy z innych krajów, spełniają coraz wyższe unijne standardy produkcji i nadal otrzymują wsparcie bezpośrednie poniżej średniej UE.

Jak mówił, tempo i skala wyrównywania tych płatności zaproponowane przez KE są zbyt niskie. Jak przekonywał, przy tej propozycji w 2027 roku nadal będzie istniała dysproporcja w wysokości wsparcia rolników działających na jednolitym rynku.

– W naszej obecnej ocenie propozycji dotyczącej reformy WPR brak jest równowagi pomiędzy większym zaangażowaniem WPR w środowisko naturalne a budżetem na tą polityką. Nowe zadania w zakresie środowiska, klimatu i zdrowia przyniosła rolnikom dodatkowe ograniczanie i koszty – poinformował minister.


Ocenił, że "redukcja budżetu WPR z jednoczesnym podwyższeniem wymagań środowiskowych i klimatycznych dla rolnictwa w warunkach zwiększonej otwartości na konkurencję zewnętrzna jest złym rozwiązaniem".

Zarudzki zaznaczył, że Polska popiera proponowane przez KE działania zwiększające wsparcie dla gospodarstw mniejszych, ponadto postuluje, by utrzymać zwolnienie małych gospodarstw z niektórych wymogów środowisko-klimatycznych.  

– Polska generalnie pozytywnie odnosi się do zaproponowanego przez KE systemu WPR w oparciu o plany strategiczne, ale już krytycznie odnosi się do rocznego rozliczania celów co może oznaczać, że po roku realizacji programu część środków trzeba będzie oddać do Brukseli – wyjaśnił wiceminister.

Polityk zapytany o to czy Polska rozmawia z innymi krajami na temat ustalenia wspólnego stanowiska w sprawie przyszłej WPR poinformował, że takie rozmowy są prowadzone m.in. z Czechami, Słowacją, Węgrami, Bułgarią, Rumunią, Słowenią Litwą, Łotwą , Estonią.

Zdaniem wiceministra, nowa WPR wejdzie w życie później niż zakładano, więc potrzebne będą okresy przejściowe 1-2 lata. Obecnie w Parlamencie Europejskim procedowane jest 10 tys. poprawek i ten proces trzeba zamknąć przed końcem kadencji.

Najwcześniej więc prace nad WPR będą kontynuowane pod koniec 2019 r. lub w pierwszych miesiącach 2020 r.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!