Farmaceutyki zostają w wodach. Także weterynaryjne

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
09-08-2019,12:05 Aktualizacja: 09-08-2019,16:44
A A A

Problem zanieczyszczenia wód w Polsce farmaceutykami, w tym antybiotykami, jest jak najbardziej realny. Jako źródła eksperci wskazują zarówno ludzi, jak i zwierzęta hodowlane.

Ten temat został poruszony w ramach dyskusji o gospodarowaniu wodą podczas niedawnego posiedzenia sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa.

antybiotyki, bydło mleczne, mastitis, krowy mleczne

Antybiotyki w produkcji bydła można ograniczyć

Zwierzęta są niemal karmione antybiotykami. Takie komunikaty pojawiające się zazwyczaj w mediach nie związanych z rolnictwem, często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Antybiotyki co prawda są w niektórych przypadkach zbyt...
Profesor Stanisław Czuczwar, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, a z wykształcenia lekarz podawał, że głównie w tej chwili stwierdza się w wodach powierzchniowych takie leki, jak hormony żeńskie, tzw. niesteroidowe leki przeciwzapalne (np. ibuprofen), leki przeciwpadaczkowe (np. karbamazepina) oraz antybiotyki.

Póki co poziomy tych leków np. w wodzie rzecznej nie osiągnęły stężeń terapeutycznych, które występują u pacjentów.

- Niemniej jednak długotrwałe narażenie organizmów żywych na te leki i środki powoduje istotne zaburzenia. W tej chwili już możemy stwierdzić, iż zaburzenia płodności nie występują tylko u ryb na skutek środków antykoncepcyjnych w stężeniach, które mogą to uczynić, ale także jest nieomal pewne, że zaburzenia płodności u ludzi także spowodowane są tym, iż w wodzie znajdują się hormony - stwierdził prof. Czuczwar.

antybiotyki, oporność, leczenie zwierząt, WHO

Powstanie międzynarodowe centrum przeciwko antybiotykooporności

Prognozy podają, że do 2050 r. liczba osób opornych na antybiotyki może wzrosnąć dziesięciokrotnie. W związku z tymi doniesieniami jest planowane stworzenie międzynarodowego centrum przeciwko antybiotykooporności.   Dania jest wiodącym...

Jak ostrzegał, takie preparaty, jak antybiotyki w wodach mogą prowadzić do powstawania populacji bakterii opornych na antybiotyki. Już wyhodowaliśmy w kraju bakterię o nazwie "pałeczka ropy błękitnej", która jest w tej chwili oporna na większość znanych antybiotyków.

- Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, iż jest to związane z występowaniem tychże antybiotyków w środowisku. Co możemy zrobić? Możemy zaprojektować oczyszczalnie, które będą oczyszczać ścieki z leków. W tej chwili stosowane metody są praktycznie nieskuteczne - przekonywał naukowiec

Na "pocieszenie" dodał, że nie jest to tylko problem tylko Polski, ale wielu państw. - Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy byli w czołówce krajów, które zaczynają ten problem z jednej strony dostrzegać, a z drugiej z nim walczyć - zauważył prof. Czuczwar.

Zastępca prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Joanna Kopczyńska uspokajała, że ta kwestia jest podejmowana na poziomie unijnym i rozpatrywana wieloaspektowo. Nie wchodzi tu w grę bowiem wyłącznie tzw. rozwiązanie końca rury, czyli tylko oczyszczanie tych ścieków na ostatnim etapie. Niezbędna jest cała skonsolidowana polityka, prowadzona w porozumieniu z sektorem farmaceutycznym.

antybiotyki , antybiotyki w leczeniu zwierząt, John Middleton, wielka brytania

Lekarze są przeciwni prewencyjnemu podawaniu antybiotyków zwierzętom

Eksperci na Wyspach Brytyjskich apelują o ograniczenie podawania antybiotyków zwierzętom. Zaznaczają, że często, kiedy jedno jest chore, zapobiegawczo leczy się całe stado. Ich zdaniem to przyczyna wzrostu odporności bakterii na tego typu...
- I tak to rozumie Komisja Europejska, ponieważ należy pamiętać o tym, że jako źródła przenikania tychże substancji farmaceutycznych do wody wskazywani są ludzie. Jednak są jeszcze źródła o charakterze rozproszonym, czyli zwierzęta, które otrzymują leki. I my nad tymi rozproszonymi źródłami nie mamy kontroli, więc oczyszczanie tego nie jest możliwe. Mówię tutaj chociażby o hodowlach bydła - wskazywała Kopczyńska.

Zgodnie z jej zapewnieniami, badania obecności farmaceutyków w wodzie w Polsce są prowadzone. Wynikają one z Programu Państwowego Monitoringu Środowiska. Na przykład jeśli chodzi o benzo(a)piren, to Główny Inspektorat Ochrony Środowiska nie tylko bada jego obecność w wodzie, lecz także w tkankach mięczaków.

- W nowych substancjach farmaceutycznych, które stwierdzamy, akurat ibuprofen nie występuje, natomiast występuje już diklofenak. Jest to najczęściej stosowany lek przeciwzapalny. Bardzo dużo używa się go w Polsce. On jednak nie jest groźny - tłumaczyła wiceszefowa Wód Polskich.

Są też w Polsce badane stężenia antybiotyków makrolidowych, czyli wielkocząsteczkowych, oraz substancji mogących zaburzyć gospodarkę hormonalną, takich jak endosulfan.

hodowła łososi, łosoś, chile, grupa Marine Harvest, ochrona środowiska

Z hodowli uciekły setki tysięcy łososi. Podawano im groźne antybiotyki

Z należącej do norweskiej firmy hodowli łososi na południu Chile uciekło na wolność około 690 tys. ryb, którym podawano antybiotyki nienadające się do spożycia przez ludzi. Grozi to poważnymi szkodami dla środowiska. Dziesięć klatek, w...
- Jest to jeden ze środków ochrony roślin, który ma działanie naśladujące hormony żeńskie - wyjaśniała Joanna Kopczyńska.

Według niej, jeśli chodzi o odpływ substancji farmaceutycznych, z badań europejskich wynika, że 10 proc. pochodzi ze szpitali, natomiast 90 proc. z gospodarstw domowych i ze wspomnianej rozproszonej emisji.

- Chciałabym podkreślić - choć to, co wcześniej tu powiedziano, było bardzo alarmujące - że nie ma powodu do alarmu. Sprawa jest w tej chwili badana. Również my, jako Wody Polskie, jesteśmy w to włączeni, w ramach współpracy z Polską Akademią Nauka. Będziemy promowali zajęcie się tym tematem przez polską naukę. Wiemy już, iż Politechnika Śląska prowadzi takie prace i ma takie technologie, które pozwalają na eliminację tych substancji z wody - zaznaczała wiceprezes Wód Polskich.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj