Eksporterzy żywności rozpychają się na rynku UE. Trzeba budować polską markę
wedlina
Fot. Krzysztof Zacharuk
Eksporterzy polskiej żywności konkurują przede wszystkim ceną. Jednak trzeba kłaść coraz większy nacisk na budowę naszej marki i szukanie innych przewag konkurencyjnych – przekonuje Jakub Olipra, ekonomista z banku Credit Agricole.
– O znaczeniu eksportu żywności dla całości handlu zagranicznego świadczy fakt, że w 2020 r. stanowił 14,3 proc. naszego wywozu. Kiedy wchodziliśmy do UE, były obawy, czy polska żywność poradzi sobie w konkurencji. Teraz widać, że rodzimi producenci nie tylko sobie radzą na rynku Unii, ale coraz mocniej się rozpychają – powiedział ekspert.
Wskazał, że nadwyżka w handlu żywnością jest trzecią co do wielkości nadwyżką w handlu artykułami rolno-spożywczymi w Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas tylko Holandia i Hiszpania.
– Aby w przyszłości utrzymać wysoką sprzedaż polskiej żywności, trzeba kłaść nacisk na budowanie marki i wartości dodanej. Eksporterzy bazują przede wszystkim na niskich kosztach, a trzeba szukać innych przewag konkurencyjnych – stwierdził Olipra.
Jego zdaniem, jeśli nie zwiększymy nacisku na budowę marki polskiej żywności, na rynku mogą pojawić się inni gracze, którzy są w stanie konkurować ceną, na przykład Ukraina. Poza tym pandemia pokazała, ja duże znaczenie ma budowa marki, czego przykładem jest sytuacja w eksporcie mięsa.
Słaba sprzedaż mięsa była jedną z przyczyn, dla których w pierwszym kwartale br. wartość wywozu naszej żywności spadła. – Zmniejszyła się o 0,6 proc., ale warto zwrócić uwagę, że o ile w styczniu był to spadek o 3,6 proc., w lutym o 1,7 proc., to w marcu notowaliśmy wzrost o 2,6 proc. – wskazał Olipra.
Według ekonomisty CA fakt, że w I kwartale eksport żywności się obniżył, wcale nie oznacza, że w całym roku nie zanotuje kolejnego rekordu. Po dobrym marcu można oczekiwać dobrego kwietnia, kiedy na dane o sprzedaży żywności będzie wpływał efekt niskiej bazy z analogicznego miesiąca roku ubiegłego.
Wzrost wysyłek żywności to dobra wiadomość dla całej gospodarki, bo nadwyżka w handlu produktami spożywczymi przekłada się na dodatnie saldo w obrotach towarowych.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
