Dyrektor podał się do dymisji. Związkowcy stoją za nim murem
arimr_warszawa_ba4394c7
Uznany przez sąd za kłamcę lustracyjnego dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w poniedziałek zrezygnował z zajmowanego stanowiska.
Dariusz Kłos zdecydował się odejść po tym, jak o jego przeszłości napisała "Gazeta Wyborcza". Okazało się, że w 2007 roku Kłos złożył nieprawdziwe oświadczenie na temat tego, że nigdy nie współpracował z tajnymi służbami PRL.
Instytutu Pamięci Narodowej ustalił, że pod koniec lat 80. Kłos pod pseudonimem "Rudy" pomagał oficerom Wojskowej Służby Wewnętrznej w zdobywaniu informacji o szczecińskiej opozycji. Potwierdził to sąd.
"Pierwsze sądowe orzeczenie w tej sprawie było dla obecnego dyrektora ARiMR w Szczecinie korzystne: sąd uznał, że brakuje wystarczających dowodów na współpracę. Prokurator IPN się od tego odwołał. W lutym 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie stwierdził, że Kłos złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. W maju 2012 r. Sąd Apelacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy" – informuje "Gazeta Wyborcza".
Dariusz Kłos to jeden z prominentnych polityków PiS w woj. zachodniopomorskim. Jest skarbnikiem partii w regionie i właśnie dzięki partyjnej nominacji został w styczniu br. szefem regionalnego oddziału ARiMR.
W rozmowie z Radiem Szczecin Kłos w poniedziałek podkreślił, że "chce uspokoić sprawę, by nie wykorzystywano jej do "szczypania" Prawa i Sprawiedliwości".
– Zawsze grałem fair, zawsze uważałem się za człowieka honoru. Podjąłem decyzję o rezygnacji z funkcji dyrektora. Mam nadzieję, że sprawa się uspokoi i nikt nie będzie szczypał mnie, ani Prawa i Sprawiedliwości – oświadczył Dariusz Kłos na antenie szczecińskiej rozgłośni.
Partyjnego kolegi bronią lokalni działacze PiS oraz rolnicza "Solidarność". W przesłanym do prezesa ARiMR Daniela Obajtka oświadczeniu Edward Kosmal, przewodniczący Rady Wojewódzkiej NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" w Szczecinie apeluje, aby nie przyjmować dymisji Kłosa.
"Ze zrozumieniem przyjmujemy decyzję p. Dariusza Kłosa w sprawie oddania się do dyspozycji prezesa ARiMR. Z ubolewaniem stwierdzamy jednak, że u podstaw decyzji nie leżą względy merytoryczne lecz odpowiedzialność wobec własnego środowiska politycznego. Dlatego prosimy pana o nie przyjmowanie jego dymisji" – pisze Kosmal do Obajtka.
Podkreśla, że "ARiMR, której celem jest wspieranie rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich potrzebuje w swoim kierownictwie ludzi, którzy będą w stanie, w porozumieniu ze środowiskiem, skutecznie realizować politykę rolną państwa. W naszym przekonaniu p. Dariusz Kłos jest taką osobą".
