Dymisja rzecz honorowa. Jurgiel przyjął rezygnację Tylendy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
18-08-2016,8:05 Aktualizacja: 18-08-2016,8:42
A A A

Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa przyjął dymisję wiceprezesa Agencji Nieruchomości Rolnych Karola Tylendy - powiedziała Małgorzata Książyk, dyrektor biura prasowego resortu rolnictwa.

Witold Strobel, rzecznik ANR powiedział w środę, że Tylenda złożył dymisję we wtorek i tego samego dnia została przyjęta przez szefa resortu. Pytany o przyczyny dymisji wiceprezesa odpowiedział: - Prawdopodobnie uważał, że rzeczą honorową będzie podać się do dymisji, jeżeli po, naszym zdaniem, udanej od strony finansowej aukcji Pride of Poland i całym Święcie Konia Arabskiego, pojawiły się zarzuty, które w naszym odczuciu są bezpodstawne.

Dni Konia Arabskiego, pride of poland, janów podlaski,karol tylenda

PO: prokuratura powinna zbadać podwójną licytację Emiry

Zła organizacja aukcji koni podczas Święta Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim spowodowała mniejsze zainteresowanie inwestorów - ocenił Jan Grabiec, rzecznik PO. Jego zdaniem "wpadkę" polegającą na podwójnej licytacji...

Dwie aukcje koni podczas Święta Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim (Lubelskie) przyniosły prawie 1,7 mln euro. Na poniedziałkowej Letniej Aukcji sprzedano 18 koni za 409 tys. euro, a w niedzielę na aukcji Pride of Poland 16 koni za 1 mln 271 tys. euro.

Zdobywczyni wielu tytułów w kraju i za granicą, 16-letnia siwa klacz Emira, pochodząca ze stadniny w Michałowie została sprzedana za 225 tys. euro, nabywcy z Francji. Była licytowana dwukrotnie.

W pierwszej licytacji - jako lot 0 - uzyskała 550 tys. euro, ale później licytacja tego konia została powtórzona i padła cena niższa. - Ktoś zalicytował i po prostu się wycofał, więc licytacja (pierwsza - PAP) była bezskuteczna. Takie rzeczy czasami się zdarzają. Nie chcę tego teraz oceniać. Wyjaśnimy tę sprawę - tłumaczył Tylenda po aukcji.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi aktualnościami.