Dwulatek zginął w gospodarstwie. Kolejna niewyobrażalna tragedia
policja_radiowoz_3_4e9166ee
Podczas prac w gospodarstwie rolnym na terenie gminy Janów Podlaski (woj. lubelskie) doszło do prawdziwej tragedii. Dwuletni chłopiec zginął na miejscu, po tym jak spadł z maszyny budowlanej.
Do wypadku doszło w czwartek, 11 października przed południem w miejscowości Bubel Stary.
– Do zdarzenia doszło ok. godz. 11 – precyzuje w rozmowie z portalem bp24.pl Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że w gospodarstwie prowadzono prace ziemne. Chłopiec najprawdopodobniej był w kabinie jednej z maszyn i wypadł na zewnątrz – informuje "Dziennik Wschodni".
Z kolei Polskie Radio Lublin podaje, że dziecko prawdopodobnie przebywało w kabinie koparki, z której wypadło na zewnątrz i zostało przygniecione.
Funkcjonariusze policji, którzy przez wiele godzin pod nadzorem prokuratora pracowali na miejscu zdarzenia, ze względu na drastyczność, nie zdradzają dokładnych okoliczności wypadku.
To kolejny w ciągu zaledwie kilkunastu dni tragiczny wypadek z udziałem dziecka w gospodarstwie w województwie lubelskim. 1 października w gminie Ostrówek (pow. lubartowski), sześcioletni chłopiec został dosłownie rozszarpany przez maszynę do mieszania paszy.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
