Dwie wpadki w trzy dni. Traktorzysta nic nie robił sobie z zakazu
wpadwatrak_fot._kpp_boleslawiec_8c315413
Kierujący ciągnikiem rolniczym dwukrotnie w przeciągu trzech dni był zatrzymywany przez będącego na wolnym policjanta. Fot. KPP Bolesławiec
Policjant, choć był akurat poza służbą, dwukrotnie zatrzymał nietrzeźwego kierowcę ciągnika rolniczego, posiadającego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.
Funkcjonariusz z „drogówki” Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu (woj. dolnośląskie) w ciągu 3 dni dwukrotnie zatrzymał na terenie powiatu mężczyznę kierującego ciągnikiem rolniczym. Wiedział bowiem z wcześniejszych interwencji, że ten 42-latek ma „na koncie” dożywotni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Ponadto w obu przypadkach traktorzysta miał być nietrzeźwy.
– Obie sytuacje były bardzo podobne. Policjant, używając klaksonu, doprowadził do zatrzymania traktorzysty w miejscu bezpiecznym. Widząc, że pojazd zjeżdża na teren prywatny, podejmował działania, aby uniemożliwić kierowcy, od którego była wyczuwalna woń alkoholu, dalszą jazdę – relacjonuje asp. szt. Anna Kublik-Rościszewska, oficer prasowy bolesławieckiej KPP.
Jak dodaje, 42-latek po wyjściu z maszyny próbował się oddalić, ale funkcjonariusz zatrzymywał go, przekazując zaalarmowanym kolegom po fachu, będącym na służbie. Zarówno traktor, jak i dołączona do niego przyczepka, nie miały tablic rejestracyjnych.
– Badanie trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie kierowcy. Pobrana została również krew w celu ustalenia, pod wpływem jakich substancji mógł znajdować się zatrzymany – przekazuje Kublik-Rościszewska.
Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
