Dramaty w lasach. 73-latek zginął podczas ścinki
las_wypadek
Wilgotność ściółki, czyli leśnego materiału palnego, wynosi zaledwie osiem procent. Foto_PAP/Piotr Polak
W ostatnich dniach doszło do dwóch poważnych wypadków podczas prac leśnych. Jeden z przygniecionych drzewami seniorów zmarł na miejscu, po drugiego przyleciał śmigłowiec medyczny.
Do tragedii doszło w obrębie wsi Bielawy (pow. nowosolski, woj. lubuskie). – Ze wstępnych ustaleń wynika, że 73-latek z woj. dolnośląskiego, ścinając drzewo piłą łańcuchową, został przez nie przygnieciony – poinformowała Justyna Sęczkowska z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli.
Niestety, mężczyzna w wyniku obrażeń zmarł na miejscu. Jego ciało decyzją prokuratury zostało zabezpieczone w celu wykonania sekcji.
Wypadek podczas wycinki drzew miał też miejsce w Mucznem (pow. bieszczadzki, woj. podkarpackie).
"Przewracające się drzewo przygniotło starszego mężczyznę. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowany został zabrany na pokład, a następnie przetransportowany do szpitala" – podaje KPP w Ustrzykach Dolnych.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
