Dokarmianie zwierząt w lasach receptą na szkody w uprawach?

Fot. Tytus Żmijewski
Systematyczne dokarmianie dzikich zwierząt w lasach mogłoby je zatrzymywać na tych terenach. A tym samym w istotny sposób przyczynić się do ograniczenia skali szkód wyrządzanych w uprawach rolnych – wskazał samorząd rolniczy. Resort klimatu i środowiska odpowiedział na jego wystąpienie w tej sprawie.
Do tego ministerstwa Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwróciła się na wniosek Małopolskiej Izby Rolniczej. Wystąpienie dotyczyło „zmiany obowiązujących przepisów zakazujących dzierżawcom obwodów łowieckich dokarmiania zwierzyny dziko żyjącej na terenach leśnych”.
Dokarmianie zwierząt w lasach – KRIR chce złagodzenia ograniczeń
Jak wskazywały izby, systematyczny wzrost pogłowia dzikiej zwierzyny przekłada się na wzrost szkód w uprawach. Bo po prostu żeruje na nich coraz większa liczba zwierząt. Natomiast dzierżawcy obwodów łowieckich (z reguły koła łowieckie) nie zawsze są w stanie w pełni pokryć straty ponoszone przez rolników. Zaś to prowadzi do narastania konfliktów pomiędzy rolnikami a środowiskiem myśliwych.
„Utrzymanie dzikiej zwierzyny w obrębie kompleksów leśnych mogłoby w istotny sposób przyczynić się do ograniczenia skali szkód wyrządzonych w uprawach rolnych” – brzmiało wystąpienie rolniczego samorządu.
Według niego, jednym z narzędzi służących realizacji tego celu jest możliwość dokarmiania dzikich zwierząt. Chodzi o organizowanie przez koła łowieckie paśników oraz innych miejsc żerowania w lasach.
Obowiązujące regulacje prawne – jak stwierdziła KRIR – w znacznym stopniu ograniczają takie działania. Tym samym sprzyjają migracji zwierzyny z lasów na sąsiednie tereny rolnicze. Dlatego zdaniem izb zasadne jest złagodzenie tych ograniczeń. Tak, by umożliwić dzierżawcom obwodów łowieckich działania na rzecz zmniejszania skali migracji zwierzyny poza obszary leśne.
Resort środowiska: koła łowieckie mogą prowadzić takie działania
W odpowiedzi Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) informuje, że przeanalizowało „petycję” rolniczego samorządu. Ale nie została ona uwzględniona.
Uzasadniając to, resort wskazuje na przepisy Ustawy Prawo łowieckie, które dopuszczają dokarmianie zwierzyny, o ile miejsce wykładania karmy zostanie uzgodnione z właścicielem, posiadaczem lub zarządcą gruntu. Ponadto warunkiem jest brak zagrożenia epizootycznego.
„Oznacza to, że w odniesieniu do gatunków łownych koła łowieckie mogą prowadzić takie działania, jeśli doprowadzą do stosownych uzgodnień” – zaznacza MKiŚ.
Jednocześnie podkreśla, że w odniesieniu do dzików obowiązuje odrębny, bezwzględny zakaz dokarmiania tych zwierząt. Wynika on z przepisów weterynaryjnych związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń (ASF). Co więcej, regulacje te mają charakter bioasekuracyjny i są wdrażane w całej Unii Europejskiej. W związku z tym MKiŚ nie ma możliwości ich zmiany.
Ograniczenie szkód w uprawach rolnych – działania są konieczne
Przy tym resort wyraża w piśmie zrozumienie dla argumentów rolników. I podziela ich troskę o ograniczenie szkód w rolnictwie. „Jednak w przypadku dzików priorytetem pozostaje bezpieczeństwo epizootyczne kraju” – konkluduje ministerstwo.
Podsumowując, wszelkie działania na rzecz zmniejszenia szkód w uprawach są konieczne. Jeśli udałoby się zatrzymywać dzikie zwierzęta w lasach poprzez ich dokarmianie, na pewno byłby to krok w dobrą stronę. Jednocześnie MKiŚ wskazuje na możliwości w tym zakresie, ale i ograniczenia prawne oraz priorytety państwa.
Przeczytaj również: Szacowanie szkód w rolnictwie – elektronika wyprze komisje?




