Do dzików strzelali obok ścieżki rowerowej. Zgodnie z prawem
dziknowa_98732d42
W ramach walki z afrykańskim pomorem świń tuż pod Bydgoszczą myśliwi z Koła Łowieckiego nr 13 strzelali do dzików obok ścieżki rowerowej. Rafał Bruski, prezydent miasta będzie apelował, by w tym miejscu nie urządzać polowań.
Podczas jazdy rowerem ścieżką edukacyjną na obrzeżach Nadwiślańskiego Parku Krajobrazowego w okolicach Łoskonia rowerzysta zauważył ślady krwi. Kawałek dalej stały samochody i ponad 20 myśliwych.
Mężczyzna postanowił zgłosić sprawę policji. – Pomyślałem sobie, że przecież nie jestem jedyną osobą, która tam zimą jeździ na rowerze czy biega. Czasami chodzę w to miejsce z córką karmić łabędzie – mówi bydgoszczanin w rozmowie z "Gazetą Pomorską".
Stróże prawa nie przyjęli nawet zgłoszenia. – Myśliwi polowali zgodnie z prawem, czyli sto metrów od zabudowań. Przepisy nic nie wspominają o ścieżkach – tłumaczy podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
– Obowiązek zredukowania ogromnej liczby dzików nakłada na nas ustawa związana z występowaniem ASF. Zmusza nas do polowania czasami prawie na granicy miasta – mówi z kolei Piotr Sumara, rzecznik Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Bydgoszczy.
– W okolicy, o której mowa bytowało sporo dzików. Stwarzały zagrożenie dla mieszkańców i zwierząt domowych, a Koło Łowieckie nr 13 polowało tam po raz pierwszy od trzech lat i tylko z powodów, które podałem – dodaje.
Sumara podkreśla, że teren polowania został dokładnie oznakowany tablicami informacyjnymi, a myśliwi zastosowali wszystkie możliwe środki bezpieczeństwa. Później uprzątnęli teren.
Dziennik poprosił o komentarz w tej sprawie Rafała Bruskiego, prezydenta Bydgoszczy. – Prawo nie zezwala na polowanie na terenie miasta, jeśli jednak odbywa się poza jego granicami, niewiele można zrobić. Zwrócę się pisemnie do Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Bydgoszczy z prośbą, by jego członkowie nie polowali w tym miejscu – zapewnił włodarz miasta.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
źródło: "Gazeta Pomorska"
