Czy zabraknie nam wody?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Newseria Biznes, (zac) | redakcja@agropolska.pl
21-05-2020,8:10 Aktualizacja: 21-05-2020,7:28
A A A

Niedobór wody daje się we znaki rolnikom i z pewnością odbije się na tegorocznych plonach. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie chce wydać w 2020 roku ponad 2 mld zł na inwestycje, które mają przynieść poprawę bilansu wodnego w Polsce.

Zdaniem specjalistów, susza nie będzie miała jednak negatywnego wpływu na wydajność ujęć wody pitnej i stosowanie znacznych ograniczeń w jej zużyciu nie będzie konieczne.

Jednak to nie zwalnia z racjonalnego wykorzystania wody, m.in. podczas podlewania ogrodów. Eksperci zalecają m.in. rezygnację z trawników w stylu angielskim.

susza rolnicza, szacowanie strat w rolnictwie, pomoc suszowa, straty z powodu suszy, adam bodnar

Rzecznik praw obywatelskich pyta ministra o pomoc suszową

Rolnicy skarżą się na przewlekłość rozpatrywania wniosków o wypłatę pomocy suszowej za rok 2019 - zauważył Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich (RPO). O wyjaśnienia poprosił ministra rolnictwa. Rzecznik zwraca uwagę, że według informacji...

- Zjawisko niedoboru wody w rolnictwie, które objawia się brakiem wilgotności w glebie, czyli tzw. suszę rolniczą, obserwujemy już wiosną. Najbardziej dotknięty nią jest obszar środkowej Polski, od województwa lubuskiego, przez wielkopolskie, łódzkie, mazowieckie, aż po Podlasie i Lubelszczyznę. Niżówkę, czyli obniżenie stanów wody w rzekach, notujemy również w tym pasie - dotyczy to Warty, Noteci, Narwi oraz Pilicy - wymienia Sergiusz Kieruzel, rzecznik Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

- Tam rzeczywiście występują niedobory wody. W związku z suszą wegetacyjną w rolnictwie w niektórych częściach kraju mogą wystąpić niższe plony. Dlatego bardzo ważne są inwestycje w retencję korytową, które prowadzimy w całej Polsce - dodaje.

Zadaniem retencji korytowej rzek, kanałów i rowów jest poprawa bilansu wodnego na terenach rolniczych. Odbywa się to poprzez budowę i odbudowę systemu jazów, zastawek i przepusto-zastawek, umożliwiających nawodnienie użytków rolnych. Przeciwdziałanie skutkom suszy jest obecnie najważniejszym zadaniem, jakie wykonuje PGW Wody Polskie.

WIDEO Mówi Sergiusz Kieruzel, rzecznik prasowy Wód Polskich

susza rolnicza, Michał Woś, ministerstwo środowiska, program Stop suszy

Ministerstwa połączą siły w walce z suszą

- Wszystkie działania przeciwko suszy, które są realizowane w poszczególnych resortach, wkrótce będą bardzo ściśle koordynowane w jednym planie - zapowiedział Michał Woś, minister środowiska. Polityk zapytany w Polskim Radiu...
Na ten cel przeznaczonych jest w tym roku ponad 2 mld zł. Równolegle wprowadzane są kolejne rozwiązania z zakresu małej i dużej retencji, które poprawią stan zasobów wodnych w Polsce.

Działania inwestycyjne opierają się na szczegółowych analizach dokonanych za pomocą najnowocześniejszych metod badawczych. W efekcie powstanie kompleksowy plan przeciwdziałania skutkom suszy. Dokument będzie zawierał analizę możliwości powiększenia dyspozycyjnych zasobów wodnych oraz zbiór niezbędnych inwestycji. Znajdą się w nim także konkretne wskazania dla samorządów, które będą pomocne w kształtowaniu zrównoważonej gospodarki wodnej na terenach gmin, a w konsekwencji - całego kraju.

Rzecznik PGW Wody Polskie uspokaja, że obecnie nie ma zagrożenia, aby przedsiębiorstwa musiały ograniczać zużycie wody w związku z suszą.

- Jednak ewentualne decyzje o ograniczeniach będą podejmowały samorządy, bo to one odpowiadają za dostarczanie wody mieszkańcom oraz innym odbiorcom na danym terenie - wyjaśnia Sergiusz Kieruzel.

Podkreśla również, że obecnie nie należy się obawiać, że zabraknie wody pitnej dostarczanej gospodarstwom domowym. Ubiegłoroczne doświadczenia dotyczące niedoboru wody w ponad 300 gminach w Polsce pokazały, że wynikały one z niskiego ciśnienia w sieci wodociągowej.

susza rolnicza, szacowanie strat w rolnictwie, pomoc suszowa, straty z powodu suszy

Rolnicy będą zgłaszać szkody suszowe elektronicznie

Trwają prace nad utworzeniem elektronicznego systemu zgłaszania przez producentów rolnych wniosków o oszacowanie strat w uprawach spowodowanych przez suszę - poinformowało ministerstwo rolnictwa. W piśmie do rolniczego samorządu...

- Było to spowodowane gównie podlewaniem ogrodów, a do tego nie powinna służyć woda pitna - zaznacza rzecznik. - Niestety Polacy lubują się w trawnikach, które potrzebują wody, ale nie biorą pod uwagę, że są one bardzo wymagające i sprawdzają się w angielskim klimacie, a nie w warunkach polskich. W dodatku do podlewania ogrodów częściej wykorzystujemy wodę z sieci zamiast nagromadzoną deszczówkę. Woda pitna nie powinna być zużywana do tego celu, bo jest to marnotrawstwo - w wielu krajach afrykańskich lub azjatyckich takie zachowanie byłoby najdelikatniej mówiąc niezrozumiałe.

PGW Wody Polskie prowadzi kampanie społeczne i edukacyjne. Ich celem jest przede wszystkim zwiększenie świadomości społecznej dotyczącej zasobów wodnych, a szczególnie racjonalnego gospodarowania wodą w gospodarstwach domowych, m.in. zachęty do gromadzenia deszczówki i wykorzystywania jej do podlewania ogrodu.

Inny sposób na rozwiązanie problemu to zamiana trawników na kwietne łąki, które pięknie pachną, cieszą oko, są przyjazne dla pszczół i zatrzymują wilgoć, więc nie trzeba ich tak często podlewać.

 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj