Copy LinkXFacebookShare

Czasy spółdzielni minęły? Rolnicy nie chcą działać razem

– Niechęć do spółdzielni jest w Polsce pokoleniowa. Nie chciałbym, aby ziściło się powiedzenie, że to pokolenie musi umrzeć, żeby w Polsce zakwitła spółdzielczość. I aby władze podejmowały właściwe decyzje – przekonuje poseł Zbigniew Ajchler (PO).

Na poświęconemu rolniczej spółdzielczości posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa polityk wspomniał o swoim członkostwie w Kapitule Konkursu Wielkopolskiego Rolnika Roku.

– 100 dobrych gospodarzy zapytano – co pan, pani sądzi na temat wspólnego gospodarowania maszynami i produkowania. Aż 98 proc. odpowiedziało, że nie chcą z tym mieć nic wspólnego, bo kołchozy i sowchozy już przerabialiśmy. To jest po prostu horror – opowiadał Ajchler.

Jego zdaniem w Polsce idea spółdzielczości została wypaczona. Zamiast stworzyć mechanizmy i systemy do tworzenia dużych gospodarstw (tak jest na Zachodzie) u nas zaszedł proces odwrotny. Przez to w Polsce przybyło, zamiast ubyć, 60 czy 80 tys. gospodarstw.

Ajchler, który sam kieruje dwoma rolniczymi spółdzielniami uważa, że trzeba zaakceptować te, które nadal funkcjonują. A jest ich jeszcze tylko 400-600 (część w stanie upadłości) z ok. 4 tys. powstałych.

– Tam pracują rodziny. Jest to różny konglomerat. Jedne są zakładami, inne nie. Nie ma znaczenia, że dzisiaj jest rząd PiS, a będzie X czy Y. To jest fundament powodzenia i początek drogi do zaufania rolników na tej dalekiej drodze do osiągnięcia sukcesu – przekonywał poseł PO.

O niechęci do spółdzielczości i współpracy w rolnictwie mówił także poseł Jan Krzysztof Ardanowski (PiS). Jego zdaniem zmiana pokoleniowa nie oznacza jednak zmiany mentalności.

– Następne pokolenie młodych rolników, które wchodzi do rolnictwa, myśli podobnie jak ich ojcowie. Jesteśmy narodem indywidualistów nastawionych na osobisty sukces, na pracę w swoim gospodarstwie, na posiadanie swojego sprzętu, na wykorzystanie swoich możliwości produkcyjnych, a nie na współpracę. To gdzieś głęboko w nas tkwi – wskazywał polityk.

Jest zwolennikiem, by podczas prac nad przepisami dotyczącymi spółdzielczości przekonać rolników, że organizowanie się dla wspólnej działalności gospodarczej może przynieść wiele korzyści.

– Bardzo często na spotkaniach z rolnikami słyszę: Panie, my i tak się pokłócimy, i tak ktoś z nas oszuka pozostałych. Nie ufam moim sąsiadom, którzy mają takie same problemy i prowadzą taką samą produkcję. Prędzej czy później ktoś nas okradnie – cytował poseł gospodarzy.

Według Marcina Martynowskiego, głównego specjalisty ds. spółdzielczości rolniczej w Krajowej Radzie Spółdzielczej, jesteśmy na początku drogi w odbudowie takiej działalności.

– Świadomość jest oczywiście dużo większa niż 10 lat temu. Dziś można bowiem o wszystkim porozmawiać na szkoleniach. A jeszcze przed dekadą co najmniej połowa uczestników nie była nawet przyjazna wykładowcy. Teraz na pewno też się znajdą osoby, które powiedzą, że spółdzielnie to rozwiązanie ze starego systemu – oceniał Martynowski.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka