Copy LinkXFacebookShare

Czas na zbiór dzikich owoców. To samo zdrowie

Nadszedł czas na zbiór czarnego bzu zwanego inaczej bzem lekarskim, aptekarskim, dzikim lub gołębią pokrzywą. To niezwykle cenna, ale też zapomniana roślina, z której przetwory są bezcenne ze względu na zdrowotne walory.

Owoce czarnego bzu są małe, jajowate, fioletowo-czarne i niebezpieczne. Trwale plamią. Soku z owoców używano dawniej do farbowania brwi i rzęs oraz podbarwiania win. Dziś tylko nieliczni robią przetwory z czarnego bzu – informuje wrocławski oddział Telewizji Polskiej.

Leśne owoce – czarny bez, czarne jagody, dzika róża, głóg i tarnina – jeszcze w ubiegłym wieku powszechnie wykorzystywano w wiejskich gospodarstwach domowych. Nauka wysoko ceni właściwości małych i cierpkich leśnych owoców.

Anna Sokół-Łętowska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu bada skalę ich przeciwzapalnych właściwości i zdolność do neutralizacji wolnych rodników. – One walczą o przetrwanie w lesie, na łące i wtedy wytwarzają więcej związków bioaktywnych, które są również dobre dla naszego organizmu – wyjaśnia naukowiec.

Paweł Mazur ma własną niewielką plantację czarnego bzu. – Jest po prostu bezpieczniej, nikt nie pryska, nie trzeba się przedzierać przez chaszcze. Wiem, kiedy dokładnie bez dojrzewa – mówi w rozmowie z TVP Wrocław.

Dojrzałość owoców to bowiem kluczowa kwestia. Zielone zawierają trujące substancje, które w żołądku zamieniają się w kwas pruski. Ale konfitury, pasteryzowane soki i syropy z dorodnych jagód są bezpieczne i zdrowe.

Choć czarny bez rośnie praktycznie wszędzie, a dzikie owoce są za darmo, to na domowe przetwory i własne suplementy diety trzeba go zbierać tylko tam, gdzie jest czysta gleba i powietrze.

źródło: Telewizja Polska Wrocław

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!