Copy LinkXFacebookShare

Co ze wsparciem do koni? Hodowcy czują się pokrzywdzeni

Polski Związek Hodowców Koni protestuje przeciwko dyskryminowaniu gospodarzy utrzymujących takie zwierzęta w projekcie rozporządzenia ministra rolnictwa ws. "Pomocy dla rolników szczególnie dotkniętych kryzysem COVID-19".

W piśmie do szefa resortu rolnictwa Związek podkreśla, że – o czym w jego opinii niestety zapominają decydenci – koń jest zwierzęciem gospodarskim takim samym, jak krowa, świnia czy owca.

Dlatego oczekuje, że rolnicy utrzymujący konie w swoich gospodarstwach będą traktowani tak samo, jak ci hodujący inne zwierzęta.

"Pogłowie koni w Polsce wynosi 280 tys. sztuk, w tym ok. 50 proc. stanowią konie zimnokrwiste i pogrubione, utrzymywane w gospodarstwach rolnych, przede wszystkim w celu produkcji koni mięsnych. Corocznie w kraju ubijanych jest 25 tys. koni, a ok. 8-9 tys. sztuk sprzedawanych jest do Włoch w celu uboju. Roczna wielkość przychodu dla gospodarstw rolnych z tytułu tej produkcji, to 150-200 mln zł" – zaznacza PZHK.

Jak dodaje, są jeszcze gospodarstwa utrzymujące konie innych typów, będące bazą dla produkcji koni użytkowanych wierzchowo i zaprzęgowo w szeroko pojętej rekreacji, turystyce konnej, agroturystyce i hipoterapii.

"Obecny kryzys dotyka rolników utrzymujących konie w takim samym stopniu, jak rolników zajmujących się innymi rodzajami produkcji. Dlatego też hodowcy koni domagają się uwzględnienia w projekcie rozporządzenia rolników posiadających przynajmniej 3 sztuki koni, których wiek wynosił co najmniej 24 miesiące oraz zostały zarejestrowane w rejestrach koniowatych" – czytamy w wystąpieniu Związku.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!