Ciężarówka z krowami wpadła do rowu. Kierowca chciał uniknąć zderzenia

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
08-03-2023,10:25 Aktualizacja: 08-03-2023,10:35
A A A

Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kole (woj. wielkopolskie) przyjęło 6 marca zgłoszenie o wypadku na drodze krajowej nr 92 w miejscowości Chodów. Samochód ciężarowy z naczepą do przewozu zwierząt wywrócił się do rowu.

Po przybyciu na miejsce, ratownicy dowiedzieli się od kierowcy, który samodzielnie wydostał się z pojazdu, że w zamkniętej naczepie znajdowało się 18 sztuk bydła. Wszystkie krowy wyszły ze zdarzenia cało.

- Strażacy zabezpieczyli i oświetlili teren prowadzonych działań oraz odłączyli dopływ prądu z akumulatorów w pojeździe. Kierowca odmówił udzielenia mu pierwszej pomocy przez strażaków. Na miejsce zdarzenia przybył powiatowy lekarz weterynarii. Przy jego współpracy z przedstawicielami firm specjalizujących się w transporcie bydła i strażakami przemieszczono zwierzęta z leżącej ciężarówki do pojazdów zastępczych – relacjonuje asp. Grzegorz Nitecki z KP PSP w Kole.

transport bydła, Borzęciczki, powiat krotoszyński, Mateusz Dymarski, KP PSP Krotoszyn

Ciężarówka z bydłem uderzyła w drzewo

Gdy na drogę wybiegło zwierzę, kierowca "osobówki" zaczął gwałtownie hamować, a jadący za nim kierujący ciężarówką przewożącą krowy - by uniknąć kraksy - odbił w bok i uderzył w drzewo. Wypadek miał miejsce na drodze...

Oprócz pożarników z tej jednostki, w akcji uczestniczył też zastęp z OSP Chodów. Po zakończonych działaniach pozostał tam patrol policji.

Z informacji przekazanych portalowi e-kolo.pl przez rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kole wynika, że 38-letni kierowca scanii, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, które wybiegło na drogę, wykonał gwałtowny ruch kierownicą i stracił panowanie nad pojazdem, co skończyło się wpadnięciem do rowu. 38-latek był trzeźwy, został przez funkcjonariuszy pouczony. 

Poleć
Udostępnij