Cielak na tylnym siedzeniu audi. Policjanci nie mogli uwierzyć

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
14-07-2017,15:15 Aktualizacja: 14-07-2017,15:20
A A A

Nietypową kontrolę drogową przeprowadzili policjanci z Urszulina koło Włodawy (Lubelskie), którzy na tylnym siedzeniu audi zobaczyli... cielaka.

50-letni kierowca tłumaczył że nie miał jak go przewieźć, dlatego zdecydował się na ryzykowną eskapadę. W dalszą podróż musiał udać się ze zwierzęciem już pieszo, bo policjanci zabronili mu dalszej jazdy i ukarali mandatem karnym.

11 lipca, ok. godz. 20.30 policjanci zatrzymali do kontroli drogowej w miejscowości Stare Załucze (powiat włodawski) kierującego pojazdem marki audi 80. Wcześniej uwagę funkcjonariuszy zwróciły bardzo zaparowane tylne szyby auta.

policja, zanieczyszczanie jezdni, ciągnik, mandat, prace polowe

Za to rolnik może dostać mandat w wysokości 1500 zł

Nie ma wyjątków dla producentów rolnych jeśli chodzi o zakaz zanieczyszczania dróg publicznych - ocenili prawnicy. Niedawno pisaliśmy o zdarzeniu, które miało miejsce w miejscowości Zielona (powiat przasnyski, woj....
Podczas kontroli zastał ich dość zaskakujący widok, bo pasażerem tylnego siedzenia okazał się cielak. Kierowca tłumaczył, że po prostu nie miał jak go przewieźć, więc postanowił wykorzystać do tego auto.

Mężczyzna w dalszą podróż do domu ze zwierzęciem musiał udać się już pieszo, bo policjanci zabronili mu dalszej jazdy, a za nieodpowiedni przewóz zwierzęcia ukarali mandatem karnym - informuje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.

To nie pierwszy tego typu przypadek w Polsce. W 2015 roku rolnik z powiatu inowrocławskiego (woj. kujawsko-pomorskie) został zatrzymany przez policjantów, gdy przewoził w fiacie uno aż trzy cielaki. 53-letni kierowca ze Złotnik Kujawskich tłumaczył, że wiezie byczki do swojego gospodarstwa. 

Za przewóz zwierząt nieprzystosowanym do tego pojazdem mężczyznę ukarano 500-złotowym mandatem oraz zabroniono mu dalszej jazdy. Na miejsce wezwano również powiatowego lekarza weterynarii, by sprawdził, czy zwierzętom podczas podróży nie stało się nic złego.
 
Poleć
Udostępnij
Skomentuj