Copy LinkXFacebookShare

Choroba Aujeszky’ego zabiła psy myśliwskie

Pod koniec listopada w Małopolsce zanotowano dwa przypadki zakażenia i padnięcia psów myśliwskich po polowaniu (łajka i gończy polski). Jak się okazało przyczyną śmierci psów była choroba Aujeszky’ego.

Wstępne rozpoznanie zostało potwierdzone przez Państwowy Instytut Weterynaryjny-Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. Choroba jest schorzeniem tła wirusowego. Na zakażenie wrażliwe są różne gatunki ssaków.

Świnie i dziki stanowią naturalny rezerwuar wirusa, a zakażenia często przebiegają subklinicznie. Brak jest danych na temat odsetka występowania tego schorzenia u dzików. Do zakażenia dochodzi w następstwie zjedzenia surowego mięsa, kontaktu z krwią, śliną lub pokąsania chorego zwierzęcia – informuje Polski Związek Łowiecki. Choroba nie jest groźna dla człowieka.

U psów choroba przebiega nadzwyczaj ostro, a czas rozwoju objawów do padnięcia rzadko przekracza 48 godzin. Objawy to: apatia, senność, niekiedy wymioty lub duszność. Najbardziej charakterystycznym objawem jest jednak świąd zwłaszcza okolicy głowy prowadzący do rozległych samouszkodzeń.

Chorobie towarzyszą: zmiany w źrenicach, ślinienie, nietypowa wokalizacja, niekiedy agresja przechodząca w drgawki, porażenia, niedowłady. Śmierć następuje w wyniku obrzęku płuc i niewydolności krążeniowo-oddechowej.

Schorzenie jest nieuleczalne bowiem nie ma profilaktyki (szczepionki). Jedynym sposobem zabezpieczenia psa jest ograniczanie jego kontaktu z potencjalnie zakażonym dzikiem.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?