Copy LinkXFacebookShare

Chore żubry zostaną odstrzelone

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na eliminację niektórych żubrów z zachodniej części Bieszczadów, które cierpią na telazjozę. Lasy Państwowe i naukowcy podkreślają, że odstrzał jest konieczny, by ratować populację.

Zgodnie z prawem żubry w Polsce są gatunkiem pod ścisłą ochroną, co oznacza, że nie wolno na nie polować. GDOŚ ma jednak prawo wydawać zgodę na odstrzał, jeżeli u zwierząt obserwowane są groźne choroby, zagrażające życiu populacji.

Opiekujący się stadem naukowcy, weterynarze i leśnicy podkreślają, że tak właśnie jest w tym przypadku. GDOŚ wydała decyzję o zgodzie na odstrzał do 40 sztuk bieszczadzkich żubrów.

Wyjaśniono, że u części żubrów w zachodnich Bieszczadach zaobserwowano telazjozę, groźną chorobę pasożytniczą, która powoduje ślepotę, zaburzenia ruchu i w konsekwencji śmierć. Choroba jest silnie inwazyjna, gdyż przenoszona jest przez muchy, a leczenie zwierząt w stanie dzikim jest niemożliwe.

Leśnicy i naukowcy informują, że ostatnie obserwacje wykazały, że w ciągu roku liczba zarażonych telazjozą wzrosła z kilkunastu osobników do ok. 40. Choroba rozprzestrzenia się szybko, od jednego chorego żubra zarażają się średnio cztery kolejne.

"Wielkość stada żyjącego w zachodniej części Bieszczadów wynosi 326 osobników – przy braku działań po dwóch latach cała ta populacja składać się będzie ze ślepych żubrów, dla których egzystencja będzie cierpieniem, a jednocześnie szanse na przetrwanie populacji staną się zerowe" – podkreślają leśnicy.


Według komisji ds. żubrów złożonej z naukowców, leśników oraz lekarzy weterynarii, która stale monitoruje stado, jedynym sposobem na spowolnienie inwazji pasożytów jest eliminacja maksymalnie do 40 najbardziej chorych żubrów.

Jak dodano, odstrzału dokona wyznaczony pracownik Lasów Państwowych w ramach obowiązków służbowych.

Prof. Wanda Olech-Piasecka z SGGW oraz prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów tłumaczy, że coraz trudniejsza sytuacja zdrowotna żubrów to również efekt przegęszczenia populacji, w wyniku czego choroba dużo łatwiej przenosi się między zwierzętami. Według naukowców konieczne jest np. przesiedlanie żubrów w inne miejsca.

Z roku na rok w Polsce rośnie liczba żubrów. W Bieszczadach dziko żyje 668 osobników, z czego 326 w zachodniej części tych gór. Co roku na świat przychodzi tam ok. 100 osobników.

W całej Polsce żyje ponad 2,2 tys. żubrów, z czego ponad 90 proc. w stadach na wolności. Na świecie jest ich ok. 8,5 tys.

Żubry w Polsce na początku XX wieku były gatunkiem praktycznie wymarłym. Staraniem naukowców, przyrodników i leśników odtworzono ich populację na bazie dwunastu osobników ocalałych w hodowlach. Stąd też charakterystyczne dla chowu wsobnego problemy polskich żubrów, m.in. z odpornością.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące