Copy LinkXFacebookShare

Chciał oczyścić sieczkarnię kombajnu, teraz leży w szpitalu

Rutyna i brak zachowania podstawowych zasad bhp podczas prac polowych mają swoje przykre konsekwencje. Przekonali się o tym dwaj młodzi rolnicy z Zamojszczyzny, którzy byli uczestnikami groźnych wypadków.

Do zdarzenia z udziałem 20-latka z gminy Sitno (pow. zamojski, woj. lubelskie) doszło 28 sierpnia we wsi Stabrów. Jak wstępnie ustalili policjanci, mężczyzna po zakończonej pracy związanej z koszeniem zboża postanowił oczyścić sieczkarnię kombajnu.

"Przy wyłączonym silniku maszyny własnoręcznie obracał bęben, na którym znajdują się noże. 20-latek z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Policyjne badanie trzeźwości wykazało, że był trzeźwy" – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.

W drugim wypadku uczestniczył 17-latek, który w jednej z miejscowości gminy Miączyn (pow. zamojski) kierując ciągnikiem rolniczym na drodze dojazdowej z posesji na pole wykonywał manewr cofania, aby doczepić do niego inny sprzęt rolniczy. 

"W pewnej chwili stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do przygniecenia do sprzętu stojącej za ciągnikiem 42-latki. Kobieta z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala. Badanie trzeźwości wykazało, że 17-latek był trzeźwy, jednak nie posiadał uprawnień do kierowania tego typu pojazdami" – informuje Komenda Miejska Policji w Zamościu.

"Szczegółowy przebieg zdarzeń wyjaśniają policjanci i apelują o zachowanie ostrożności podczas wykonywania prac polowych, zwłaszcza korzystając z mechanicznych sprzętów rolniczych. Do wykonywanej pracy nie należy podchodzić rutynowo i z pośpiechem. Zawsze należy przemyśleć, czy wykonywana przez nas czynność nie narazi nas lub osób znajdujących się w pobliżu na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia" – przypominają mundurowi.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!