Copy LinkXFacebookShare

Ceny transportu morskiego wystrzeliły. Branża spożywcza cierpi

Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka zwróciła się do Marka Gróbarczyka, ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej o interwencję u armatorów obsługujących transport morski za pośrednictwem polskich portów.

W wystąpieniu podkreśliła, że w następstwie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa w Chinach, firmy z branży mleczarskiej i spożywczej już od stycznia 2020 roku zmagają się z narastającymi problemami dotyczącymi eksportu drogą morską z portów polskich. Chodzi głównie o Gdynię i Gdańsk.

Od lutego nastąpił z kolei gwałtowny wzrost stawek frachtu (opłat za przewóz morski) na przewóz krajowych wyrobów spożywczych. Zdaniem szefowej PIM, ma on wręcz charakter spekulacyjny, a linie oceaniczne bezwzględnie wykorzystują obecną sytuację kosztem producentów-eksporterów.

"Dla przykładu jeszcze w styczniu linie kwotowały fracht kontenera 40-stopowego na trasie Gdynia-Shanghai w Chinach na poziomie 700 dol., podczas gdy na kwiecień za obsługę tej samej trasy żądają już 1400 dol. To wzrost o 100 proc. Ponieważ kontrakty eksportowe zawierane są z dużym wyprzedzeniem, eksporter nie ma możliwości uwzględnienia takich wzrostów cen w swoich kosztach" – czytamy w piśmie.

Zauważono w nim, że skoro państwo jest głównym udziałowcem w kontenerowych portach morskich, resort ma narzędzia do zmuszenia przewoźników, by zaniechały praktyk uderzających w polskie firmy.

"Prosimy Pana ministra o skuteczną pomoc resortu za pośrednictwem zarządów portów oraz bezpośrednio w rozmowach z armatorami stosującymi nieuczciwe praktyki demolujące polski eksport. Nasi eksporterzy czy producenci nie są w stanie sami powstrzymać wzrostu stawek frachtowych, dyktowanych przez potężnych przewoźników" – apeluje Agnieszka Maliszewska.

Wcześniej Polska Izba Mleka wystąpiła do premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzenie bardziej elastycznego czasu pracy i możliwość wydłużenia godzin pracy w zakładach. Argumentem jest tu utrzymanie normalnego funkcjonowania w dobie koronawirusa i potencjalnymi brakami kadrowymi.

PIM zwróciła się ponadto do ministra zdrowia o rozważenie uruchomienia narzędzi prawnych, aby na terenie zakładów produkcyjnych pracodawca mógł wprowadzić bezwzględny i obowiązkowy pomiar temperatury pracowników, jak również innych osób wchodzących na teren przedsiębiorstwa. To również ma oczywiście związek z epidemią.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?