Celnicy udaremnili kolejne próby przemytu pestycydów
pestycydy_przemyt_bialorus_d2eaaefb
Szczególnie niebezpieczny jest zakup środków zza wschodniej granicy. Nie wiadomo, co jest w środku. Foto_KAS
Osiemdziesiąt pięć litrów środków ochrony roślin o wartości przekraczającej 10 tys. zł zatrzymali w poniedziałek celnicy z terminala odpraw celnych w Koroszczynie na granicy z Białorusią.
Funkcjonariusze podkreślają, że winnym próby przemytu 45 litrów preparatów nieznanego pochodzenia okazał się kierowca białoruskiej ciężarówki.
Pojemniki z chemikaliami mężczyzna ukrył w kabinie oraz bocznych schowkach naczepy. Były to duże pięciolitrowe opakowania opatrzone napisami w języku rosyjskim – informuje Izba Celna w Białej Podlaskiej.
Część z nich miała uszkodzone etykiety, a część nie miała ich wcale, budząc wątpliwości co do ich prawdziwego producenta i pochodzenia. Celnicy zatrzymali towar, natomiast Białorusina ukarali mandatem karnym w wysokości 3 tys. zł.
Kolejne 40 litrów stosowanych w uprawie roślin specyfików mundurowi znaleźli jeszcze tego samego dnia w pobliżu jednej z toalet na terenie terminala. Nieznani sprawcy pozostawili tam osiem opakowań różnych preparatów o pojemności 5 litrów każdy. Ustalaniem okoliczności sprawy zajmuje się Urząd Celny w Białej Podlaskiej.
Służba Celna przypomina, że wprowadzanie do obrotu środków ochrony roślin jest działalnością reglamentowaną, na którą potrzebne jest zezwolenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Przemycane środki ochrony roślin są często towarami podrabianymi, a ich stosowanie zagraża zdrowiu, a nawet życiu ludzi i zwierząt.
Od początku roku Służba Celna z województwa lubelskiego udaremniła przemyt już blisko pół tony chemikaliów stosowanych w rolnictwie.
