Copy LinkXFacebookShare

CBA w Policach. Byłe władze spółki mają postawione zarzuty

Prokuratura Regionalna w Szczecinie zarzuca byłemu kierownictwu wyrządzenie wielomilionowych szkód Grupie Azoty Zakładom Chemicznym Police S.A. Zatrzymań dokonali funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Szczecińska Delegatura CBA wraz z tamtejszymi prokuratorami prowadzi wielowątkowe dochodzenie w sprawie chemicznych zakładów, znanych przede wszystkim z wytwarzania nawozów.

Śledczy ustalili, że na skutek działalności członków byłego zarządu, osób pełniących kierownicze stanowiska oraz przedstawicieli spółek współpracujących z zakładami, straciły one bagatela co najmniej 30 milionów złotych i dodatkowo zostały narażone na stratę kolejnych 2,5 mln złotych.

Wiedza operacyjna pozwoliła na zatrzymanie 10 osób z byłym prezesem zarządu na czele. Postawione zarzuty – w różnych konfiguracjach – dotyczą wielu spraw.

Przede wszystkim chodzi o wyrządzenie African Investment Group S.A., a więc spółce zależnej od Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A., szkody majątkowej w kwocie 6 milionów dolarów (22 mln 278 tys. zł).

Według prokuratury do tego przestępstwa doszło pomiędzy 1 września 2014 roku a 30 czerwca 2016 roku w związku z podpisaniem umów dotyczących inwestycji prowadzonych przez African Investment Group S.A. w Senegalu (spółka miała zajmować się eksploatacją kopalni odkrywkowej fosforytów wykorzystywanych przy produkcji nawozów).


"Podejrzani zawarli te umowy i na ich podstawie dokonali wypłaty środków finansowych, mając świadomość, że usługi będące przedmiotem tych umów nie zostały faktycznie wykonane" – czytamy w komunikacie szczecińskiej prokuratury.

Kolejny zarzut także dotyczy wyrządzenia szkody finansowej firmie, co miało mieć miejsce pomiędzy 25 sierpnia a 30 listopada 2015 roku, w związku z zakupem ilmenitu kenijskiego.

"Dotychczas przeprowadzone próby technologiczne zakupionego towaru nie wykazały możliwości jego wykorzystania gospodarczego jako substytutu dla innych sprowadzanych surowców. Ponadto wykorzystanie sprowadzonego ilmenitu kenijskiego prowadziło do produkcji bieli tytanowej, która nie spełnia wymagań technicznych. Pomimo posiadania tych informacji oraz nieprzeprowadzenia zamówionych wcześniej badań laboratoryjnych, podejrzani podjęli decyzję o zakupie towaru, działając na szkodę Zakładów Chemicznych Police" – brzmi dalej komunikat.


Następne szkody majątkowe, w kwocie 2 mln 716 tys. 655 zł, miały być wyrządzone polickim zakładom i pewnej spółce w związku z podpisaniem umów na wykonywanie usług spedycyjnych bez przeprowadzenia postępowania ofertowego i wbrew wewnętrznym regulacjom. Przyjęte w umowach stawki spedycji odbiegały od rynkowych.

Są ponadto zarzuty przekroczenia uprawnień przez podpisanie z dyrektorami zatrudnionymi w Policach umów o zakazie konkurencji, które były niekorzystne dla spółki. W tym przypadku szkoda ma wynosić 2 mln 414 tys. 939 zł.

A jakby tego było mało byłemu prezesowi prokurator zarzucił jeszcze kierowanie popełnieniem przestępstwa polegającego na przywłaszczeniu środków finansowych Fundacji Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police na Rzecz Rozwoju Piłki Siatkowej Kobiet w kwocie 196 tysięcy 800 zł.

Wobec wszystkich zatrzymanych do sądu trafiły wnioski prokuratury o tymczasowe aresztowanie. Sąd nie uwzględnił żadnego z nich tłumacząc, że zebrano już obszerny materiał dowodowy oraz brakiem podstaw, że podejrzani będą wpływać na toczące się postępowanie. Prokuratura złożyła zażalenia na to postanowienie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!