Copy LinkXFacebookShare

Bułgarscy rolnicy piszą do polskich. Skarżą się na zalew zboża z Ukrainy

Popieramy starania producentów bułgarskich w ich działaniach na rzecz ochrony rynku. W tej kwestii możemy i powinniśmy działać razem – mówił Stanisław Kacperczyk, prezes Zarządu Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych

PZPRZ otrzymał pismo od Bułgarskiego Krajowego Stowarzyszenia Producentów Zboża (NGPA) w związku z trudną sytuację na tamtejszym rynku zbóż. Jako bezpośrednią przyczynę takiej sytuacji NGPA wskazuje liberalizację przepisów w handlu z Ukrainą i idący za tym ogromny eksport ziarna z tego kraju na bułgarski rynek.

"Chciałbym dowiedzieć się więcej o sytuacji z ukraińskim importem zbóż i roślin oleistych do waszych krajów, zwłaszcza w sąsiednich krajach z Ukrainą (Rumunia i Polska). Jaki jest wpływ ukraińskiego importu na lokalnych producentów rolnych i lokalne rynki towarowe? Czy ukraińskie słoneczniki i pszenica są przetwarzane lokalnie i jakie jest deklarowane pochodzenie surowca? Czy jest jakaś kontrola fitosanitarna i jakościowa ukraińskiego zboża?" – dociekał w korespondencji Kostadin Kostadinov, przewodniczący NGPA.

W odpowiedzi Stanisław Kacperczyk podkreślił, że PZPRZ od lat zmaga się z problemem związanym z niekorzystnym oddziaływaniem rynku ukraińskiego na polski, a w szczególności na ceny ziarna zbóż oraz roślin oleistych.

"Podnosiliśmy ten problem wielokrotnie, zarówno w relacjach z polskim rządem, jak i na forum unijnym. Udało się temat na tyle nagłośnić, że niekontrolowany wwóz ziarna zbóż i nasion rzepaku w minionych latach był stosunkowo niewielki. Teraz jednak w związku z wojną w Ukrainie i planowanym transferem olbrzymich ilości ziarna przez Polskę nasze obawy o stabilność naszego rynku i ceny skupu są większe niż kiedykolwiek, tym bardziej, że są już pierwsze symptomy tego, że problemy będą duże. Dlatego też niezależnie od tego, że popieramy Ukraińców w ich dążeniu do obronienia niepodległości, staramy się wywierać presję na rząd, aby wszelkimi możliwymi sposobami zabezpieczył rynek, bo może zostać kompletnie rozregulowany i ceny zbytu zejdą na poziom, który nie pozwoli na osiąganie dochodu warunkującego choćby zwrot kosztów produkcji" – wskazał szef związku producentów zbóż.

Jak zaznaczył trzeba wzmóc presję w kraju i na Komisję Europejską, aby podejmowane były kroki, które sprawią, że rynki krajów wspólnoty będą chronione.

"Nasze obawy są obecnie tym większe, że koszty jakie ponosiliśmy na produkcję w tym sezonie były związane z bardzo wysokimi cenami nawozów oraz innych środków do produkcji. Obawiamy się zatem, że jeśli dojdzie do dużego obniżenia cen zbytu, to gospodarstwa staną się niewypłacalne" – zaznaczył Kacperczyk.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu