Branża mleczarska zaciera ręce. Nie jest źle na rynkach rolnych
mleko_campina_7f996e3d
Eksperci przekonują, że w 2017 roku sytuacja na rynkach mięsa, zbóż i mleka (trzy główne rolne w Polsce) nie była najgorsza. Najwięcej powodów do zadowolenia miała jednak branża mleczarska.
– W Polsce rósł skup mleka, który był wyższy o ok. 5-6 proc. niż w 2016 roku. Mocno w górę szły też ceny. Szacujemy, że w całym 2017 roku cena litra wyniosła ok. 1,40 zł i była o ok. 28-30 proc. wyższa niż rok wcześniej. Mamy więc bardzo dobrą koniunkturę na rynku. Mówię o producentach, bo przetwórcy zaczynają odczuwać spadki stawek – wyjaśnia Marta Skrzypczyk, analityk Banku BGŻ BNP Paribas w rozmowie z Polskim Radiem.
Z kolei na rynku zbóż w minionym roku nie było spektakularnych zmian. – Ceny przez cały rok były wyższe niż w 2016 roku. Relatywnie wysokie stawki były w czerwcu i lipcu. Mieliśmy opóźnione zbiory i ci rolnicy, którzy przechowywali zboże mogli na nim zarobić. Natomiast po zbiorach różnice nie są już tak duże. Większość ziarna jest wciąż droższa niż rok wcześniej, ale o ok. 5 proc. – mówi ekspertka.
Rynek mięsa można podzielić na trzy grupy: wołowinę, wieprzowiną i drób. – Najważniejsze rynki z punktu widzenia polskich rolników to drób i wieprzowina. Miniony rok upłynął pod znakiem grupy ptaków i ASF. Ceny skupu drobiu są wyższe o ok. 7 proc. rok do roku. W przypadku wieprzowiny pierwsza połowa roku była bardzo dobra, zaś w drugiej ceny zaczęły spadać i w tej chwili są niższe niż w 2016 r. – przekonuje Skrzypczak.
Zdaniem analityka wołowina jest znacznie mniejszym rynkiem od wymienionych – mniej jej konsumujemy, i trafia przede wszystkim na eksport.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
źródło: Polskie Radio
