Branża mleczarska pod specjalną kontrolą UOKiK. To zemsta?
mleko_rosja_6c49f866
Produkcja mleka w Rosji w ubiegłym roku osiągnęła wielkość 30.78 mln ton, a wydajność mleczna krów wzrosła o 6,9 proc. Foto_Lewandowski
Firmy z branży mlecznej dostały od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wezwania do złożenia wyjaśnień. Według Polskiej Izby Mleka to próba odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów, na czele z nieuczciwymi praktykami sieci handlowych.
PIM poinformowała o sprawie Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa i oczekuje, że szef resortu wyjaśni ją z Markiem Niechciałem, prezesem UOKiK. Oprócz tego sama zainterweniowała u tego ostatniego, bo zdaniem mleczarzy zakres i tematyka otrzymanych wezwań kontrolnych nie ma w wielu aspektach odzwierciedlenia w przepisach.
Przedstawiciele branży podkreślają, że zakłady nie mają ponadto możliwości przedstawienia żądanych informacji.
"Objęcie kontrolą polskiej branży mleczarskiej, która najgłośniej sygnalizowała potrzebę uregulowania nieuczciwych praktyk handlowych, stosowanych przez sieci działające na terenie naszego kraju, odbieramy jako karę i atak na polską branżę mleczarską i polskiego rolnika" – napisała w piśmie do szefa UOKiK Agnieszka Maliszewska, dyrektor Biura PIM.
W opinii Izby ta szeroko zakrojona akcja kontrolna jest próbą odwrócenia uwagi UOKiK od problemów, z jakimi boryka się branża. To przede wszystkim wspomniane działania zagranicznych sieci, mające zwiększyć ich zyski kosztem rolnika-dostawcy mleka.
Prezes UOKiK został w korespondencji poproszony o wyjaśnienie podjętych przez kierowaną instytucję działań wobec mleczarzy, podanie podstaw kontroli oraz niezwłoczne zaprzestanie stosowania takich praktyk.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
