Brakuje gminnych protokołów z komisji suszowych. Minister wietrzy spisek
ardanowski_przemawia_5_8f63cfb0
Minister podejrzewa, że rolnicy mogą być wykorzystywani do walki politycznej. Foto_Krzysztof Zacharuk
Około połowa gmin nie przekazała wojewodom protokołów dotyczących poniesionych przez rolników strat wskutek suszy, co uniemożliwia wypłatę pieniędzy – poinformował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Nie wykluczył, że "to element jakiejś walki z rządem".
Od piątku rolnicy mogą składać wnioski o pomoc związaną z klęską suszy. W związku z tym minister pytany był w piątek w radiowej Trójce, dlaczego nie wszędzie straty są oszacowane.
– One są zapewne wszędzie już oszacowane, bo co tu szacować, jeżeli już jest po żniwach i to już dość dawno. Pola są już podorane, a na wielu polach już rośnie następna roślina, głównie rzepak. Problem polega na tym, że mniej więcej połowa gmin (…) nie przekazuje tych protokołów dalej do wojewody – powiedział szef resortu rolnictwa.
– Nie wiem, czy to jest nieudolność urzędów gmin. Nie podejrzewam, bo przecież można kilkoro pracowników przesunąć na te kilka dni, żeby te kilkadziesiąt czy paręset wniosków z gminy wpisać w specjalny formularz; tam jest nawet program komputerowy, który to ułatwia. Raczej to jest element jakiejś walki z rządem. Byłoby to podłe, jeżeli by tak było – ocenił.
Ardanowski przyznał, że nikogo za rękę nie złapał, ale zna gminy w Polsce. – Sam jestem ze wsi, nie jest jakimś szczególnym problemem zebranie tych wniosków, które komisje w pocie czoła gdzieś tam w gospodarstwach oszacowały – powiedział.
Zaznaczył, że protokoły muszą być przekazane wojewodom, gdzie są weryfikowane, bowiem do uruchomienia każdej pomocy publicznej jest potrzebny mechanizm, który uwiarygadnia wydawanie pieniędzy.
Pytany o to, do kiedy operacja wypłat potrwa, Ardanowski zapewnił, że "do skutku". – Pieniądze są zarezerwowane – poinformował.
Obiecał, że "będziemy czekać na tych, którzy nie z własnej winy, tylko jakiejś niechęci czy działalności politycznej wójtów czy burmistrzów, może nawet do wyborów nie dostarczą tych protokołów".
– Ci, którzy nie z własnej winy dopiero będą mogli kiedyś – za miesiąc czy za dwa – składać, również dla nich są pieniądze i nie ma obawy, że ich zabraknie – podkreślił.
Dodał, że w piątek rozpoczyna się przyjmowanie wniosków; przez pierwsze kilkanaście dni pieniądze będą wypłacane tym, którzy mają straty największe – 70 proc. Rząd przeznaczy 1,5 mld zł na pomoc klęskową dla rolników.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
