Bracia ukradli ursusa. A wszystko nagrała kamera
bracia_kradziez1.jpg_f475efa0
Bracia nie wiedzieli, że kradzież ciągnika rejestruje kamera. Foto_Komenda Stołeczna Policji
Kolejny gospodarz przekonał się o tym, jak przydatny może być monitoring zamontowany na posesji. Rolnik odzyskał skradziony traktor, a złodzieje szybko trafią przez oblicze sądu.
Mieszkaniec warszawskiego Wilanowa zgłosił na policję kradzież ciągnika stojącego na posesji. Podczas oględzin garażu mundurowi zauważyli kamerę, której zapis szybko odtworzyli.
– Po przejrzeniu nagrania okazało się, że zarejestrowany został moment kradzieży oraz wizerunki trzech mężczyzn. W jednym z nich gospodarz rozpoznał osobę, którą kiedyś zatrudniał. Policjanci ustalili, że 32-latek uznał, że skoro gospodarz nie mieszka na terenie posesji, na której trzyma ursusa, to łatwo go ukraść i sprzedać – relacjonuje Komenda Stołeczna Policji.
W przestępczym procederze pomagali mu bracia w wieku 25 i 27 lat. Według śledczych, owa trójka wynajęła lawetę i w nocy przyjechała na posesję pokrzywdzonego. Sprawcy załadowali na nią ciągnik i wywieźli do krewnego mieszkającego około 80 km za Warszawą.
54-latek też już został zatrzymany w związku z podejrzeniem o paserstwo. Przyznał, że traktor pozostawili u niego kuzyni. Kryminalni zabezpieczyli kradzionego ursusa C330 i przekazali go właścicielowi.
O losie złodziejskiego trio zdecyduje sąd. Braciom za kradzież grozi kara do 5 lat więzienia. Tyle samo lat za kratkami może spędzić mężczyzna podejrzany o paserstwo.

