Blokujący drogę domagają się spotkania z premierem

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Marcin Boguszewski PAP, (zl) | redakcja@agropolska.pl
17-08-2021,13:00 Aktualizacja: 17-08-2021,11:54
A A A

W okolicach Sampławy (woj. warmińsko-mazurskie) trwa od rana zorganizowana przez rolników 24-godzinna blokada drogi krajowej nr 15. - Domagamy się spotkania z premierem i rozmów na temat polskiego rolnictwa - mówił lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.

Od godz. 8 przejazd drogą krajową nr 15 został zablokowany przy skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 536 w okolicach Sampławy w powiecie iławskim. Jezdnię zatarasowało kilka ciągników, potem dojechało kilka kolejnych. Przepuszczane są jedynie karetki pogotowia. Policja wyznaczyła objazdy, więc w miejscu protestu nie ma korków. W proteście zorganizowanym przez AgroUnię i stowarzyszenie rolników indywidualnych z Warmii i Mazur uczestniczy kilkadziesiąt osób. Mają ze sobą flagi i transparenty, m.in. "Obronimy polską wieś" i "Polskie rolnictwo upada, a dla PIS-u liczy się zabawa". Blokada drogi ma trwać do godz. 8 w środę.

agrounia, michał kołodziejczak, protest

Rolnicy zapowiadają blokady dróg na koniec wakacji

24 i 25 sierpnia będziemy blokować drogi, w co najmniej kilku miejscach w całym kraju. Blokady będą trwały 24 godziny, a niektóre 48. To jest krzyk rozpaczy – oznajmił lider Agrounii na konferencji prasowej w Warszawie, w której...
Według organizatorów, głównym powodem protestu są problemy hodowców trzody chlewnej związane z rozprzestrzeniającym się ASF, w tym trudności ze sprzedażą żywca, ale też niskie ceny np. skupu drobiu. Protestujący skarżą się, że ceny nie pokrywają kosztów produkcji.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w miejscu protestu lider AgroUnii Michał Kołodziejczak mówił, że hodowcy muszą dokładać do produkcji żywności. - Dziś jest jeden podstawowy problem. My już nie mamy z czego dokładać i nie będzie z czego dokładać. Dlatego tutaj rozpoczęliśmy 24-godzinną blokadę - dodał. - My nie chcemy nie wiadomo jakiej pomocy, tylko przestańcie nam przeszkadzać. Gdyby dzisiaj ci ludzie mogli normalnie sprzedawać swoje świnie, nikt by tu nie stał - ocenił.

- Mówimy też jasno, że domagamy się spotkania z premierem i szerokich rozmów na tematy polskiego rolnictwa, które muszą zostać rozwiązane - podkreślił.

protesty rolników, blokada dróg, agrounia, Michał Kołodziejczak

Kołodziejczak pewny siebie: nie będzie kolejnego rządu beze mnie

AGROunia wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych, a jej lider Michał Kołodziejczak przekonuje, że wejdzie w skład przyszłego rządu. O organizacji zrobiło się głośno zwłaszcza, gdy organizowała protesty przeciwko tzw. piątce dla zwierząt,...
Kołodziejczak zapowiedział, że będą kolejne protesty. - Organizujemy w kraju już za siedem dni w wielu miejscach blokady, które będą zgłoszone na 48 i 24 godziny i które będą miały pokazać zator w polskim rolnictwie, bardzo mocne zablokowanie - stwierdził. Rolnicy biorący udział w proteście w Sampławie mówili też, że nie są w stanie spełnić wszystkich wymogów sanitarnych dotyczących bioasekuracji w związku z ASF czy grypą ptaków, bo wymaga to inwestowania znacznych pieniędzy w gospodarstwa. W tej sytuacji obawiają się, że może to oznaczać konieczność likwidacji hodowli.

Organizatorzy protestu zgłosili go wcześniej w urzędzie gminy w Lubawie, który powiadomił o planowanym zgromadzeniu zarządcę drogi. Olsztyńska GDDKiA już w poniedziałek zapowiadała na Twitterze, że DK15 na odcinku między Sampławą a Lubawą "zostanie zastawiona pojazdami rolniczymi z zachowaniem korytarza życia". Policja zaleca kierowcom, którzy planowali podróż tym odcinkiem DK15, żeby na czas blokady korzystali z drogi krajowej nr 16 między Ostródą a woj. kujawsko-pomorskim.

Jak poinformowała asp. sztab. Lucyna Kanicz z iławskiej policji, protest przebiega spokojnie i nie odnotowano dotychczas żadnych incydentów.

 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement