Będzie mała rewolucja w obrocie ziemią. Prace w resorcie są na finiszu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
04-10-2018,18:15 Aktualizacja: 04-10-2018,19:54
A A A

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce zezwolić na sprzedaż ziemi do 1 ha każdej osobie, a nie tylko związanej z rolnictwem. Dla gospodarzy może oznaczać to większą liczbę napływowych sąsiadów.

Obecnie osoby niebędące rolnikami indywidualnymi mogą nabyć grunt rolny tylko o powierzchni poniżej 0,3 ha (niezabudowany), ewentualnie zabudowany obiektami mieszkalnymi i gospodarczymi (o powierzchni poniżej 0,5 ha) powstałymi przed 31 kwietnia 2016 roku, czyli przed wejściem w życie ograniczeń w obrocie ziemią rolną.  

ceny ziemi rolnej w polsce, ziemia rolna, gus, inwestycje w rolnictwie, zakup użytków rolnych, kredyty dla rolników

Ziemia znów bardzo podrożała. Różnice w cenach w regionach są ogromne

Aż o 1150 zł za hektar poszła w górę ogólnopolska średnia cena przy transakcjach zakupu/sprzedaży użytków rolnych w drugim kwartale 2018 roku w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami. Jak podała w cokwartalnej...

Wszystko wskazuje jednak na to, że to się zmieni. Próg powierzchni działki ma zostać podniesiony do 1 ha. - Chcemy wprowadzić rozwiązania, które złagodzą dotychczas obowiązujące ograniczenia w obrocie nieruchomościami rolnymi - przyznaje na łamach "Rzeczpospolitej" Renata Kania z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Według informacji dziennika, prace nad projektem nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego są na finiszu. - W najbliższym czasie projekt ustawy zostanie przekazany do uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji społecznych - zdradziła przedstawicielka resortu rolnictwa.

To, jak będą wyglądały ostateczne zapisy w zmienianej ustawie, będzie mieć spore znaczenie dla rolników. Mówi się, że być może większe możliwości zakupu ziemi rolnej zostaną ograniczone tylko do granic administracyjnych miast.

Gdy jednak każdy, a nie tylko rolnik, będzie mógł kupić większy kawałek ziemi również na wsiach, dla gospodarzy może oznaczać to większą liczbę napływowych sąsiadów. A ci, niestety, nierzadko nie rozumieją specyfiki produkcji rolnej, co wywołuje konflikty.

Według rządzących kluczowe znaczenie dla ochrony swobodnego prowadzenia działalności rolniczej na obszarach wiejskich jest umiejętne planowanie przestrzenne na poziomie lokalnych samorządów.

Wydaje się jednak, że jeżeli nie będzie w tym zakresie przepisów systemowych, zmuszających samorządy do masowego "wytwarzania" planów i dokumentów planistycznych (i nie pójdą za tym środki z budżetu centralnego), rolnicy zostaną w takich zmaganiach pozostawieni sami sobie.
 

źródło: "Rzeczpospolita"

Poleć
Udostępnij
Skomentuj